W skrócie
Polska Agencja Prasowa nagłośniła historię o wybuchu biogazu w jednej z niemieckich obór, gdzie wzdęcia krów doprowadziły do zapłonu i niewielkiej eksplozji. Redakcja cng.auto.pl krytykuje sposób przedstawienia tego incydentu jako medialnej histerii, budującej fałszywy, straszący wizerunek biogazu i biometanu – bezpiecznego, ekologicznego paliwa, które w innych krajach Europy jest aktywnie promowane.
Miejsce zdarzenia
Rasdorf, Hesjaśrodkowe Niemcy
Skala zdarzenia
90 krów w oborzeuszkodzony dach, 1 zwierzę ucierpiało
1Komunikat PAP o wybuchu biogazu

Na początku tygodnia przez polskie media przelała się swego rodzaju ciekawostka-przestroga o wybuchu biogazu w jednej z niemieckich obór. Krowy cierpiące na wzdęcia miały wydalić tak wiele biogazu, że doprowadził on do wybuchu. Informację tę podała Polska Agencja Prasowa, jednak intencje nagłaśniania tego wydarzenia przez tak ważną rządową instytucję pozostają nam nieznane. Szkoda, że zamiast straszyć biogazem jako zagrożeniem, organy rządowe nie podejmują skoordynowanych działań na rzecz promocji tego bezpiecznego i ekologicznego biopaliwa.
2Co się właściwie wydarzyło

Rzecz przydarzyła się w Rasdorf, w landzie Hesja położonym w środkowych Niemczech. Stado 90 krów przebywających w jednej oborze cierpiało na wzdęcia, co doprowadziło do bardzo dużego stężenia biogazu w powietrzu. Wystarczyła iskra, aby doprowadzić do małej eksplozji, która uszkodziła dach. Ucierpiało jedno zwierzę. Rozmiar szkód jest zatem raczej ograniczony, mimo że doniesienia medialne sugerowały coś więcej.
Tyle w komunikacie opublikowanym przez Polską Agencję Prasową. Redakcja cng.auto.pl zastanawia się, co skłoniło tak ważną instytucję do publikacji tego typu zdawkowej wypowiedzi – czy miała to być przestroga, czy ciekawostka? Naszym zdaniem wyszedł z tego czarny PR dla biogazu, który pozostawiony sam sobie w sporadycznych przypadkach może okazać się niebezpieczny.
3Jak biogaz jest traktowany za granicą

Gdy polski rząd udaje, że biogaz to zagrożenie, w innych państwach Europy podejmowane są liczne wysiłki i wdrożenia na rzecz popularyzacji tego paliwa. Właśnie w Niemczech krowa pomalowana na zielono stała się symbolem nowoczesnej i ekologicznej motoryzacji opartej na biometanie. Kierowcy odwiedzający stacje CNG za Odrą z pewnością mieli styczność z atrapami takich zwierząt, które promują to w pełni odnawialne i bezpieczne biopaliwo.
Redakcja ma nadzieję, że ten jednostkowy „wybryk” pozostanie szybko zapomniany, a polski rząd wreszcie uczciwie podejmie działania na rzecz wdrażania ekologicznych i bezpiecznych paliw alternatywnych. Zobowiązują do tego zarówno dokumenty unijne (m.in. dyrektywa „Czysta energia dla transportu”), jak i zdrowy rozsądek, którego nadal niestety brakuje.
Warto wiedzieć
Biogaz powstaje w wyniku beztlenowej fermentacji materii organicznej – odchodów zwierzęcych, odpadów rolniczych czy ścieków – i składa się głównie z metanu oraz dwutlenku węgla. Po oczyszczeniu i podniesieniu czystości metanu do poziomu porównywalnego z gazem ziemnym uzyskuje się biometan, który można sprężyć (bioCNG) lub skroplić (bioLNG) i wykorzystać jako paliwo do pojazdów w standardowych instalacjach CNG/LNG. Biometan jest paliwem odnawialnym – jego produkcja pozwala zagospodarować odpady rolnicze i komunalne, a spalanie w silnikach generuje znacznie mniej szkodliwych emisji niż paliwa kopalne. Ryzyko wybuchu w oborach czy biogazowniach wynika z niekontrolowanego gromadzenia się gazu w zamkniętych pomieszczeniach, a nie z samej natury metanu jako paliwa – w prawidłowo zaprojektowanych instalacjach biogazowych i pojazdowych zbiornikach CNG/LNG ryzyko to jest minimalizowane przez wentylację, czujniki i zawory bezpieczeństwa.
Źródło: cng.auto.pl, Polska Agencja Prasowa



