LIST | Quo vadis CNG?

List czytelnika Adama Bialasa z Olsztyna porównujący tankowanie CNG w Polsce i Niemczech - apel o dopuszczenie samodzielnego tankowania gazu ziemnego.

LIST | Quo vadis CNG?

W skrócie

Publikujemy list czytelnika, Adama Bialasa, właściciela Fiata Multipli BiPower z Olsztyna, który podczas podróży do Świnoujścia zestawił swoje doświadczenia z tankowaniem CNG w Polsce i w Niemczech. Autor krytykuje zbyt rzadką sieć stacji CNG w Polsce oraz brak możliwości samodzielnego tankowania gazu ziemnego, jaka funkcjonuje u naszych zachodnich sąsiadów.

1Quo vadis CNG? – list czytelnika

Adam Bialas, właściciel Fiata Multipli BiPower z Olsztyna, przesłał do redakcji list będący apelem i zachętą do dyskusji o sytuacji rynku CNG w Polsce. Autor pisze o kontraście między łatwością tankowania gazu ziemnego w Niemczech a ograniczeniami obowiązującymi w Polsce.

Jadąc z Olsztyna do Świnoujścia, tankowałem w Elblągu i Słupsku i udało mi się całą drogę przejechać na CNG. Można by pomyśleć, że sytuacja nie jest problemowa, skoro plan wypalił, lecz pewnie nie byłoby tych stacji, gdyby nie mądry wybór autobusów CNG przez firmy transportowe w tych miastach.– Adam Bialas, właściciel Fiata Multipli BiPower z Olsztyna

2Polska sieć stacji CNG a doświadczenia niemieckie

Autor listu opisuje, że w rejonie Świnoujścia najbliższa polska stacja CNG znajdowała się w odległości 230 kilometrów, podczas gdy po stronie niemieckiej – zaledwie 7 kilometrów, a kolejna 27 kilometrów dalej. Zwraca uwagę, że w Niemczech kierowca może samodzielnie podłączyć pojazd do tankowania i obsłużyć pistolet NGV-1, podczas gdy w Polsce do tankowania CNG wymagana jest przeszkolona i przeegzaminowana przez Transportowy Dozór Techniczny (TDT) obsługa stacji.

Samodzielne tankowanie CNG na stacji paliw w Niemczech z Mercedes W211 E200 NGT
Na stacjach CNG w Niemczech kierowcy tankują samodzielnie – polscy użytkownicy chwalą sobie takie rozwiązanie

3Postulaty autora listu

Autor stawia w liście szereg pytań retorycznych dotyczących sytuacji rynku CNG w Polsce – między innymi dlaczego kierowca z NGV-1 w ręku jest traktowany jak potencjalne zagrożenie, podczas gdy w innych krajach to samo urządzenie jest traktowane jako zwykłe narzędzie. Zwraca uwagę, że sieć stacji CNG w Polsce powstawała głównie z myślą o flotach autobusowych, a nie odbiorcach indywidualnych, przez co jej rozwój napotyka na mechanizm błędnego koła: brak stacji zniechęca do zakupu aut, brak aut zniechęca salony do ich sprzedaży, a to z kolei nie skłania do budowy nowych stacji.

Autor postuluje dopuszczenie do samodzielnego tankowania przez posiadaczy pojazdów z instalacją CNG, na zasadach zbliżonych do tych, jakie obowiązują dla LPG, wskazując, że wymagałoby to zmian przepisów oraz dialogu między branżą, ministerstwami, instytucjami nadzorującymi i spółkami skarbu państwa zajmującymi się dystrybucją gazu ziemnego.

Warto wiedzieć

W Polsce tankowanie CNG na stacjach było przez wiele lat wykonywane wyłącznie przez przeszkolonego operatora stacji, w odróżnieniu od LPG, gdzie samodzielne tankowanie jest dozwolone. Wynikało to z odrębnych przepisów dotyczących dozoru technicznego urządzeń ciśnieniowych, którym podlegają instalacje CNG (ciśnienie robocze ok. 200 barów, znacznie wyższe niż w instalacjach LPG). W wielu krajach Europy Zachodniej, m.in. w Niemczech, samodzielne tankowanie CNG przez kierowców jest standardem od lat, co – zdaniem środowiska użytkowników aut na gaz ziemny – ułatwia rozwój tej formy tankowania i zwiększa atrakcyjność pojazdów CNG dla klientów indywidualnych.

Tagi

Hosting ze stałą ceną odnowienia — gwarancja w regulaminie. Od 30,69 zł/rok, migracja gratis.
Sprawdź →