W skrócie
Temat wydobycia gazu łupkowego powracał w mediach jak bumerang wraz z pytaniem o szanse dla polskiej gospodarki. Coraz częściej wskazywano na możliwość wykorzystania tego paliwa do zasilania pojazdów — wzorem boomu, jaki zapanował na rynku amerykańskim, gdzie niska cena gazu i rozwijająca się infrastruktura skłaniały firmy transportowe do wyboru pojazdów na CNG/LNG.
1Łupkowa rewolucja w USA
Sceptycy zwracali uwagę, że nadprodukcja gazu z łupków w Ameryce sprawiła, iż ceny surowca spadły do poziomu, który nie gwarantuje zysków firmom wydobywczym — branża, będąca po kryzysie finansowym ulubionym celem agresywnych inwestorów giełdowych, przeżywała trudny okres. Firmy wykonały tysiące odwiertów, które nie przynosiły już zysków, dlatego ograniczały produkcję do najbardziej wydajnych złóż. Część ekspertów mówiła o „łupkowej bańce”, jednak zdaniem wielu analityków była to sytuacja przejściowa — nadmiar gazu miał znaleźć ujście dzięki rosnącemu zapotrzebowaniu w Ameryce oraz możliwościom eksportu.
2Eksport LNG i zmiana pozycji Gazpromu
Odnotowano wówczas brytyjski raport o planach budowy w Stanach Zjednoczonych instalacji do skraplania i ładowania na statki nadwyżek gazu, które miały płynąć do Europy — statki te zyskały nazwę „freedom carriers” (wolnościowce). Zdaniem brytyjskiego eksperta, profesora Alana Rileya, skroplony gaz z amerykańskich łupków miał popłynąć głównie na wschód, ze względu na krótszą i tańszą trasę przez Atlantyk.
Ta perspektywa mogła oznaczać dalsze pogorszenie sytuacji Gazpromu, który pod presją cenową ze strony taniejącego gazu skroplonego z Bliskiego Wschodu zaczął godzić się na zniżki w długoterminowych kontraktach z europejskimi odbiorcami. Rosyjski koncern był w tamtym czasie dodatkowo oskarżany przez Komisję Europejską o wykorzystywanie dominującej pozycji w Środkowej Europie.
3Gaz jako paliwo do samochodów
Innym źródłem wzrostu popytu na gaz mogło stać się jego powszechne zastosowanie w transporcie — mówiono już o masowym napędzaniu gazem amerykańskich ciężarówek oraz o możliwości tankowania gazem milionów samochodów osobowych. Eksperci zwracali uwagę, że w krajach Europy z gęstą siecią przesyłową, gdzie powszechnie używa się gazu do ogrzewania, w przyszłości mogłyby pojawić się możliwości indywidualnego tankowania samochodów we własnych garażach.
Wskazywano też na rozwój technologii GTL (gas-to-liquids), dzięki której gaz przerabia się na paliwa, w tym doskonale nadające się do silników wysokoprężnych — mieszanki takie mniej obciążają środowisko, bo przy ich spalaniu wydziela się mniej związków siarki, azotu i cząstek stałych niż przy klasycznym oleju napędowym. Koncerny Shell i QatarGas uruchomiły wówczas pierwszą dużą fabrykę GTL w Katarze.
4Komentarz Portalu cng.auto.pl
O pozytywnym wpływie wprowadzenia paliwa CNG/LNG na gospodarkę wiadomo nie od dzisiaj. Jednak dopiero teraz, razem z perspektywą wydobycia gazu łupkowego, media masowe zaczynają odkrywać zalety gazu ziemnego jako nośnika energii. Szkoda, że Polska znowu przespała przełom i dopiero teraz zaczyna naśladować inne państwa w implementacji gazu ziemnego do zasilania pojazdów.— Redakcja Portalu cng.auto.pl
Redakcja podkreśliła, że zastosowanie gazu łupkowego może zredukować zależność gospodarki od zakupu ropy naftowej i gazu ziemnego z zagranicy, pozostawiając kapitał w kraju i ograniczając emisję szkodliwych związków. Portal cng.auto.pl, promujący od pięciu lat wykorzystanie CNG i LNG do zasilania pojazdów, deklarował kontynuację swoich wysiłków i kibicowanie wydobyciu polskiego gazu — zarówno ze złóż konwencjonalnych, jak i z obiecujących łupków. Wciąż niezbyt energiczne i średnio obiecujące ówczesne testy studziły jednak nadzieje na szybkie powtórzenie amerykańskiego sukcesu — przez ponad dwa lata wykonano w Polsce 40 próbnych odwiertów oraz kilkanaście zabiegów szczelinowania, w tym tylko kilka w odwiertach poziomych.
Warto wiedzieć
Gaz łupkowy to gaz ziemny (metan) uwięziony w skałach ilasto-mułowcowych (łupkach), z których wydobywa się go metodą szczelinowania hydraulicznego (fracking) — zatłaczania pod wysokim ciśnieniem wody z domieszką piasku i chemikaliów, co uwalnia gaz z porów skalnych. Pod względem chemicznym gaz łupkowy nie różni się od gazu ziemnego ze złóż konwencjonalnych i po wydobyciu może być wykorzystywany dokładnie tak samo — w tym do produkcji CNG (sprężonego) lub LNG (skroplonego) na potrzeby zasilania pojazdów. Kontrowersje wokół szczelinowania dotyczą przede wszystkim zużycia wody oraz ryzyka migracji chemikaliów do wód gruntowych, co skłoniło część krajów europejskich do ostrożnego podejścia lub zakazu tej metody.

Źródło: rmf24.pl (Michał Zieliński) / Portal cng.auto.pl



