W skrócie
Tematem CNG w komunikacji miejskiej zainteresował się Robert Kazanecki z Prawa i Sprawiedliwości, dzielnica Praga Północ w Warszawie. W tekście opublikowanym 4 października 2010 roku pyta, dlaczego warszawskie MZA od lat nie wykorzystuje taniego i ekologicznego paliwa, mimo że jedyna wówczas stacja CNG w stolicy oferowała je po 2,23 zł za metr sześcienny.
Data publikacji
4 października 2010strona PiS Praga Północ
Cena CNG
2,23 zł/m3jedyna stacja w Warszawie
Koszt przewozu
0,87 złza pasażera na 100 km
Potencjalne oszczędności MZA
56 mln zł roczniewg informatora Gazowni Warszawskiej
1Czyste powietrze i tańsze bilety — argumenty za CNG
Autor przypomina, że CNG należy do paliw gazowych i ekologicznych, korzystnie wpływających na jakość życia mieszkańców miast. Autobus zasilany sprężonym gazem ziemnym nie dymi, nie truje atmosfery i pracuje ciszej niż jednostka wysokoprężna. Co istotne, CNG było wówczas najtańszym dostępnym paliwem — na jedynej stacji w Warszawie metr sześcienny kosztował 2,23 zł, co przekładało się na koszt przewozu jednego pasażera na 100 km w wysokości zaledwie 87 groszy. Wynik ten potwierdzono podczas VII Supertestu Ekonomii, w którym autobus miejski Tedom C12G przejechał trasę Warszawa–Poznań 26 czerwca 2010 roku.
2Znane od lat oszczędności dla MZA
Zdaniem autora Miejskie Zakłady Autobusowe od lat zwlekają z decyzją o wdrożeniu CNG, mimo że już na początku XXI wieku informator Gazowni Warszawskiej „Gaz ziemny — eko-paliwo nowej generacji” szacował roczne oszczędności dla MZA na poziomie 56 mln zł, wynikające z zastąpienia oleju napędowego gazem ziemnym w warszawskim taborze. Taka zmiana miałaby też zmniejszyć roczną emisję zanieczyszczeń o 19 574 tony.
3Pytania o bariery prawne i inwestycyjne
Autor stawia szereg pytań retorycznych: czy powodem opóźnień jest brak unormowań prawnych dla CNG w Polsce, skoro autobusy na ten napęd produkują krajowi wytwórcy — Jelcz i Solaris — głównie z myślą o rynkach zachodnioeuropejskich? Wskazuje też na wolne tempo budowy infrastruktury tankowania oraz brak programu rządowego wspierającego rozwój tego paliwa, sugerując, że środki unijne na projekty ekologiczne bywają wydawane bez trwałego efektu inwestycyjnego.
Zróbmy coś, aby obowiązek ochrony środowiska i zapewnienia bezpieczeństwa ekologicznego kolejnym pokoleniom Polaków, nałożony na władze publiczne przez Konstytucję RP w art. 5, 68 i 74, nie pozostał tylko martwym zapisem.— Robert Kazanecki, PiS Praga Północ
Warto wiedzieć
Autobusy zasilane sprężonym gazem ziemnym (CNG) mają niższy koszt eksploatacji na kilometr niż jednostki z silnikiem Diesla, głównie dzięki cenie paliwa i preferencyjnym w tamtym czasie stawkom akcyzy. Dodatkowo emitują znacznie mniej cząstek stałych i tlenków azotu, co przekłada się na lepszą jakość powietrza w centrach dużych miast. W Polsce autobusy na CNG produkowały m.in. Jelcz i Solaris, a floty gazowe rozwijały wtedy m.in. Rzeszów, Przemyśl i Mielec — Warszawa dołączyła do tego grona z opóźnieniem.



