W skrócie
Dolnośląski Oddział Obrotu Gazem (Grupa Kapitałowa PGNiG SA) zamknął z końcem lutego 2013 roku stację CNG w Legnicy — to już czwarta zlikwidowana w tym roku stacja tego operatora. Użytkownicy aut na gaz ziemny nie kryją oburzenia postępowaniem gazowego monopolisty.
Data zamknięcia
koniec lutego 2013ogłoszone na początku miesiąca
Lokalizacja
Legnicateren lokalnej gazowni, blisko A4
Wydajność stacji
60 m³/h
Skala zjawiska
4. stacjazamknięta przez PGNiG w tym roku
1Dobra lokalizacja, mimo to likwidacja
Stacja CNG w Legnicy znajdowała się na terenie lokalnej gazowni i miała wydajność 60 m3/h. Pomimo dobrej lokalizacji — duże miasto, w pobliżu autostrada A4 — oraz rosnącej sprzedaży gazu ziemnego, dyrekcja Dolnośląskiego Oddziału Obrotu Gazem zdecydowała o likwidacji obiektu.
Decyzja wywołała kolejny niesmak wobec postępowania PGNiG SA, które w swoich deklaracjach na pierwszym miejscu stawia odpowiedzialność społeczną. Kierowcy, którzy zostali odcięci od możliwości tankowania gazu ziemnego, kolejny raz przekonują się, ile w praktyce warte są certyfikaty poświadczające taką działalność.
2Z dnia na dzień, bez alternatywy
Po kilkuletnich intensywnych staraniach o przekonanie kierowców do przejścia na zasilanie CNG, decyzje o zamknięciu stacji podejmowane są przez PGNiG z dnia na dzień, a klientom nie oferuje się w zamian żadnej alternatywnej możliwości tankowania metanu.
DOOG zdecydował dodatkowo o skróceniu czasu pracy stacji CNG we Wrocławiu — z mapy zniknął jeden z nielicznych obiektów całodobowych w Polsce, mimo że na konferencjach branżowych stale podkreśla się konieczność całodobowego dostępu do stacji w dużych miastach i promuje ideę Błękitnych Korytarzy, z którą Wrocław — leżący przy szlaku A2 — wydawał się dobrze wpisywać.
Warto wiedzieć
Sieć stacji CNG w Polsce od lat opiera się niemal wyłącznie na infrastrukturze PGNiG, co oznacza, że decyzje jednego podmiotu bezpośrednio wpływają na dostępność paliwa w całym kraju. W krajach z dojrzałym rynkiem CNG, takich jak Włochy czy Niemcy, sieć dystrybutorów jest znacznie bardziej zdywersyfikowana — obejmuje zarówno duże koncerny paliwowe, jak i mniejszych, niezależnych operatorów oraz stacje przyzakładowe. Brak takiej dywersyfikacji sprawia, że rynek jest podatny na decyzje biznesowe pojedynczego gracza, nawet jeśli są one racjonalne z punktu widzenia rentowności pojedynczej stacji.

Źródło: Dolnośląski Oddział Obrotu Gazem, PGNiG SA



