W skrócie
Toyota poinformowała o planach sprzedaży samochodów napędzanych wodorem, produkowanych w skali „dziesiątków tysięcy” sztuk rocznie. Komercyjna produkcja pierwszych pojazdów z ogniwami paliwowymi ma być możliwa w 2015 roku, jednak zdaniem analityków głównym wyzwaniem pozostaje brak odpowiedniej infrastruktury tankowania wodoru.
Komercyjna produkcja
od 2015 rokupierwsze pojazdy z ogniwami paliwowymi
Skala produkcji
dziesiątki tysięcy autzapowiedź Toyoty
1Zapowiedź Toyoty
Toyota planuje sprzedaż samochodów napędzanych wodorem, ale powstrzymuje ją jeszcze brak odpowiedniej infrastruktury. Koncern poinformował, że w najbliższych latach ma plany produkcji „dziesiątków tysięcy” samochodów napędzanych wodorem.
Programy zastosowania ogniw paliwowych realizują już takie firmy jak Daimler czy Honda, ale różnica polega na wielkości produkcji zapowiedzianej przez Toyotę. Koncern ten zawsze realizuje swoje zapowiedzi, czego przykładem był model Prius, zatem nie ma powodu wątpić w jego zaangażowanie i stan zaawansowania prac.— Kaushik Madhavan, Global Program Manager, Frost & Sullivan
Z informacji Toyoty wynika, że komercyjna produkcja pierwszych pojazdów wykorzystujących ogniwa paliwowe będzie możliwa w roku 2015.
2Bariera infrastrukturalna
Prawdziwym wyzwaniem będzie powstanie infrastruktury pozwalającej na komercyjne napełnianie pojazdów wodorem. Jej budowa jest dziś tym ważniejsza, że w poprzednich latach inni producenci (BMW) musieli odłożyć swoje wielkie plany właśnie z powodu braku odpowiedniej bazy.— Kaushik Madhavan, Frost & Sullivan
Zdaniem analityków Frost & Sullivan dobrym posunięciem biznesowym byłoby rozpoczęcie współpracy z potencjalnymi partnerami w celu rozwoju sieci stacji służących do napełniania pojazdów wodorem. Magazynowanie wodoru, zarówno w pojeździe, jak i na stacjach, wymaga zaawansowanych technologicznie systemów. Związane z tym koszty mogłyby zostać podzielone pomiędzy partnerów w oparciu o różne modele biznesowe, podobne do tych rozwijanych obecnie przez producentów samochodów elektrycznych.
3Koszty ogniw paliwowych i region Europy Środkowo-Wschodniej
Bardziej masowa sprzedaż wodorowych samochodów uzależniona jest ponadto od kosztu produkcji ogniw paliwowych – muszą się one zmniejszyć, aby technologia stała się komercyjnie atrakcyjna.
Cena takiego ogniwa, a tym samym i samochodu nim napędzanego, ma szansę zmaleć w przyszłości nie tylko wraz z rosnącą skalą produkcji, na co liczy Toyota, ale też dzięki udoskonaleniom rozwiązań technologicznych oraz rozwojowi łańcucha dostawców w tej branży. Natomiast koszt inwestycji w infrastrukturę wodorowych stacji paliw będzie stanowił główną barierę rozwoju tego typu samochodów w Europie Środkowo-Wschodniej, dlatego szczególnie w przypadku tego regionu wydaje się to być perspektywą długoterminową.— Vitaly Belskiy, Frost & Sullivan, oddział warszawski
Warto wiedzieć
Samochody napędzane wodorem (FCEV, Fuel Cell Electric Vehicle) wykorzystują ogniwo paliwowe, w którym wodór reaguje z tlenem z powietrza, wytwarzając prąd elektryczny napędzający silnik elektryczny – jedynym produktem ubocznym tej reakcji jest woda. To odróżnia je od pojazdów zasilanych CNG, gdzie gaz ziemny (metan) spalany jest bezpośrednio w silniku spalinowym. Obie technologie łączy jednak ten sam kluczowy problem rozwojowy: konieczność zbudowania od podstaw sieci stacji tankowania, znacznie rzadszej niż stacje benzynowe czy LPG, co przez lata ogranicza opłacalność i praktyczność takich pojazdów dla przeciętnego kierowcy.




