CNG w TV | Niezwykły program Sonda o gazie ziemnym z 1986 roku

Archiwalny program TV Sonda z 1986 roku o gazie ziemnym jako paliwie – Fiat 125, Żuk i pierwsze polskie stacje CNG sprzed dekad.

Ilustracja: CNG – sprężony gaz ziemny — cng.auto.pl

W skrócie

W archiwach internetu można znaleźć zaskakujący materiał – program TV Sonda z 1986 roku, poświęcony zasilaniu pojazdów gazem ziemnym. Przedstawiono w nim zaadaptowane do CNG polskie samochody Fiat 125 i Żuk, prace Przemysłowego Instytutu Motoryzacji oraz informację, że już w 1950 roku w Polsce działało 17 stacji CNG. Zapraszamy do podróży w czasie i lektury naszego komentarza do nagrania.

1Fiat 125 i Żuk na gaz ziemny

W programie zaprezentowano dwa polskie pojazdy zaadaptowane do zasilania CNG – Fiata 125 oraz Żuka z zabudową skrzyniową. Auta zostały przystosowane w ramach prac naukowo-badawczych Przemysłowego Instytutu Motoryzacji, który jako pierwszy instytut w Polsce prowadził wówczas intensywne badania nad zastosowaniem CNG w pojazdach.

W materiale ani razu nie padło określenie „CNG” – używano wówczas sformułowań „gaz ziemny” lub „metan 20 MPa”. Co ciekawe, gaz ziemny jako paliwo silnikowe nie był rozwiązaniem nowym: w programie wspomniano, że w 1950 roku w Polsce działało 17 stacji CNG, głównie w południowych regionach kraju. Paliwo to straciło wtedy popularność ze względu na powszechną dostępność benzyny. O LPG (mieszance propan-butan) wspomniano niejako przy okazji – w drugiej połowie lat 80. gaz płynny był równie mało popularny jak CNG.

2Instalacja gazowa i zbiorniki sprzed 40 lat

Zaprezentowana instalacja CNG została wykonana na silniku gaźnikowym, więc jej efektywność znacznie odbiega od współczesnych układów zasilania gazem ziemnym. Na nagraniu widać sporych rozmiarów reduktor – kilkukrotnie większy niż w dzisiejszych konstrukcjach – oraz pofabryczną adaptację odpowiadającą technice epoki.

Sporo miejsca poświęcono też zbiornikom CNG. Przy ówczesnych rozwiązaniach na każdy litr pojemności przypadały 2 kg materiału zbiornika, a w najbardziej zaawansowanych konstrukcjach stalowych – 0,7 kg na litr, czyli tyle, ile potrzebują współczesne stalowe zbiorniki CNG. W programie wspomniano również o dopiero projektowanych wtedy zbiornikach kompozytowych, które dziś są powszechnie dostępnym produktem oferowanym przez kilku producentów.

Już w 1986 roku zauważono, że gaz ziemny ma największy potencjał w transporcie lokalnym, np. przy dystrybucji pieczywa. Warto pamiętać o realiach epoki – w drugiej połowie lat 80. na rynku brakowało benzyny, a właśnie w CNG upatrywano szansy na utrzymanie transportu kołowego.

3LNG i wodór jako kolejne etapy

W materiale poruszono także możliwość wykorzystania gazu ziemnego w postaci skroplonej (LNG), choć dominowało wtedy pesymistyczne podejście do tankowania i magazynowania takiego paliwa – co nie dziwi z perspektywy ówczesnego poziomu techniki. Dziś problemy te są w pełni rozwiązane: LNG dynamicznie rozwija się na rynku, a w Polsce jeździ już 11 pierwszych w Europie autobusów zasilanych skroplonym metanem.

Na koniec programu padło stwierdzenie, że CNG i LNG mogą być pomostem do zastosowania wodoru w zasilaniu pojazdów. Dziś wiadomo, że to bardzo prawdopodobny scenariusz – technologie te mają wiele punktów wspólnych, a producenci, bazując na doświadczeniach z CNG i LNG, są coraz bliżej pojazdów wodorowych spełniających oczekiwania użytkowników.

Warto wiedzieć

CNG i LNG to dwie formy tego samego paliwa – gazu ziemnego (głównie metanu). CNG jest sprężony do ok. 200 barów i przechowywany w postaci gazowej, natomiast LNG jest schłodzony do temperatury ok. -162°C, dzięki czemu zajmuje znacznie mniej miejsca i sprawdza się w transporcie dalekobieżnym, np. w ciężarówkach czy autobusach międzymiastowych. Oba paliwa spalają się czyściej niż benzyna czy olej napędowy, emitując mniej tlenków azotu, tlenku węgla i cząstek stałych.

Źródło: cng.auto.pl

Tagi

Hosting ze stałą ceną odnowienia — gwarancja w regulaminie. Od 30,69 zł/rok, migracja gratis.
Sprawdź →