Własny kompresor...
-
Mariusz
- Posty: 4
- Rejestracja: pt kwie 18, 2008 17:55
- Lokalizacja: Kraków
Faktycznie zwrot będzie przy ponad 150.000 kilometrach. To trochę dużo jak dla przeciętnego Kowalskiego, chyba że ktoś ma duuużą rodzinę i kilka wozów na CNG - to już jest nie tylko opłacalne ale bardzo wygodne i stanowi niewątpliwie dużą niezależność.
Gorzej z gazownią, z zezwoleniami...
Gorzej z gazownią, z zezwoleniami...
Cześć [you]
- bartekk
- Posty: 566
- Rejestracja: pn sty 21, 2008 18:03
- CNG car: Lancia Ypsilon EcoChic Natural
- Lokalizacja: Warszawa
Nie umiera tylko można powiedzieć że jest mało interesujący albo "niebezpieczny".marcys pisze:widze ze temat umiera...
To że sprężarki z dziedziny nurkowania można zaadaptować do CNG to nie żadna tajemnica, osobiście znam użytkownika samochodu CNG który ma takie rozwiązanie, ale niestety nikt o tym nie chce rozmawiać, można powiedzieć że jest to tak zwane "zastępcze rozwiązanie" na problem tankowania CNG w Polsce. Tylko czy to jest bezpieczne?
-
marcys
- Posty: 13
- Rejestracja: czw sty 07, 2010 08:07
- CNG car: Scorpio LPG
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
-
tigercng
- Moderator
- Posty: 1363
- Rejestracja: wt lip 24, 2007 18:10
- CNG car: Zafira 1.6 CNG Monovalent Plus 2003'
- Lokalizacja: W-wa
Z tego, co jeden z użytkowników kiedyś relacjonował, to tego typu "rozwiązania" wymagają stałego nadzoru podczas pracy. Często nie mają wyłącznika ciśnieniowego, więc trzeba patrzeć na manometr i w porę wyłączyć. Nie mają też czujnika poziomu oleju, więc trzeba po każdym pompowaniu sprawdzać poziom oleju i uzupełnić. O przeciwwybuchowym wykonaniu urządzenia oczywiście nikt nie wspomina...
Rozwiązanie jest raczej dla wyjątkowo zdesperowanych i odważnych, na dodatek eksploatujących je w dużej odległości od sąsiadów.
Rozwiązanie jest raczej dla wyjątkowo zdesperowanych i odważnych, na dodatek eksploatujących je w dużej odległości od sąsiadów.
-
arkadioosz
- Posty: 8
- Rejestracja: śr gru 17, 2008 07:45
Witam.
Dawno tu nie byłem. Widzę,że doszło trochę postów.
Pytał ktoś czy nadal tankuje więc przyznam, że gdzieś po pół toku w sprężarce rozkręcił mi się jeden zaworek zwrotny, więc ją w pracy rozkręciłem. W międzyczasie autko zaniemogło i tak jakoś do dzisiaj skręcam. Myślę jeszcze o jej wykorzystaniu ale uciążliwe było pilnowanie jej przez nawet 8 godzin, bo bałem się jej zostawiać bez nadzoru
Tankując butle pracowała cyklicznie po parę minut a przy tankowaniu po 8 godzin nawet i to było jej chyba nie na rękę.
Bartekk pisze,że to niebezpieczne. Ma racje, bo przypomnę że to sprężarka samoróba, ale gość, który ją robił wykorzystał tam własnie sprężarkę gazu ziemnego
czyli on z gazu przerobił na butle a ja ponownie zacząłem ją tankować gaz.
Podsumowywując: samoróbe odradzam, ale nową sprężarkę przystosowaną do napełniania butli nurkowych nie. To nie będzie niebezpieczne, bo sprężarka taka spręża po prostu gaz i nie ma różnicy czy to będzie metan czy tlen. Na pewno posiada zabezpieczenia i presostaty i bez wahania można by ją zostawić bez nadzoru nawet na noc. Tylko pytanie: ile wytrzyma?? Bo może to tak jakby maluchem woził beton
Dawno tu nie byłem. Widzę,że doszło trochę postów.
Pytał ktoś czy nadal tankuje więc przyznam, że gdzieś po pół toku w sprężarce rozkręcił mi się jeden zaworek zwrotny, więc ją w pracy rozkręciłem. W międzyczasie autko zaniemogło i tak jakoś do dzisiaj skręcam. Myślę jeszcze o jej wykorzystaniu ale uciążliwe było pilnowanie jej przez nawet 8 godzin, bo bałem się jej zostawiać bez nadzoru
Tankując butle pracowała cyklicznie po parę minut a przy tankowaniu po 8 godzin nawet i to było jej chyba nie na rękę.
Bartekk pisze,że to niebezpieczne. Ma racje, bo przypomnę że to sprężarka samoróba, ale gość, który ją robił wykorzystał tam własnie sprężarkę gazu ziemnego
Podsumowywując: samoróbe odradzam, ale nową sprężarkę przystosowaną do napełniania butli nurkowych nie. To nie będzie niebezpieczne, bo sprężarka taka spręża po prostu gaz i nie ma różnicy czy to będzie metan czy tlen. Na pewno posiada zabezpieczenia i presostaty i bez wahania można by ją zostawić bez nadzoru nawet na noc. Tylko pytanie: ile wytrzyma?? Bo może to tak jakby maluchem woził beton
arkadioosz
- supermajku
- Posty: 137
- Rejestracja: pt gru 24, 2010 20:54
- CNG car: swift 4x4 mk2 lpg
- Lokalizacja: Wrocław
ważne dodatkowo dobre uziemienie i antystatyczny pasek i wentylator, aby nie zbierały ładunku.arkadioosz pisze:Na pewno posiada zabezpieczenia i presostaty i bez wahania można by ją zostawić bez nadzoru nawet na noc.
arkadioosz pisze:to tak jakby maluchem woził beton
Lepiej zredukować, niż później żałować.
-
pawel1812
- Posty: 113
- Rejestracja: pn sty 03, 2011 00:11
- CNG car: Multipla Bipower 1.6 16V 2000r
- Lokalizacja: Gdynia
Różnica w konstrukcji jest taka, że materiały powinny być beziskrowe. Co prawda gaz w mieszaninie z powietrzem do 10% nie wybucha, także iskra w komorze sprężania nie spowoduje eksplozji, ale w razie jakiegoś wycieku...
Moim zdaniem przy samorobnej sprężarce która nie była projektowana jako beziskrowa konieczna jest wentylacja w pomieszczeniu oraz sprawny czujnik metanu wyłączający sprężarkę i odcinający gaz. Ideałem byłaby eksploatacja na zewnątrz...
Moim zdaniem przy samorobnej sprężarce która nie była projektowana jako beziskrowa konieczna jest wentylacja w pomieszczeniu oraz sprawny czujnik metanu wyłączający sprężarkę i odcinający gaz. Ideałem byłaby eksploatacja na zewnątrz...
- supermajku
- Posty: 137
- Rejestracja: pt gru 24, 2010 20:54
- CNG car: swift 4x4 mk2 lpg
- Lokalizacja: Wrocław
- bartekk
- Posty: 566
- Rejestracja: pn sty 21, 2008 18:03
- CNG car: Lancia Ypsilon EcoChic Natural
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Własny kompresor...
darek.s, dopiszę, jak tankowanie i zasilanie stacji CNG wygląda od strony technicznej, bo w wątku sporo było domysłów.
Samo tankowanie CNG polega na napełnieniu zbiorników w aucie gazem sprężonym do ok. 200 bar. Na dystrybutorze jest pistolet w standardzie NGV1 (ISO 14469), który nakłada się na zawór tankowania w samochodzie i blokuje. Złącza są kodowane kolorem: czarna osłona oznacza 200 bar, żółta 250 bar. Dystrybutory mierzą ilość gazu masomierzem, a cała operacja zwykle trwa 3–5 minut.
Skąd gaz na stacji? Typowa stacja jest podłączona do gazociągu, a sercem instalacji jest sprężarka, która podnosi ciśnienie gazu z poziomu sieci dystrybucyjnej do ok. 200–250 bar. Spręża się go etapami, z chłodzeniem między stopniami. Więcej o samych urządzeniach pisaliśmy w artykule o producentach kompresorów CNG.
Tam, gdzie nie ma sieci gazowej, stosuje się dostawy CNG w przyczepach lub kontenerach z bateriami butli wysokociśnieniowych. To układ „matka-córka”: gaz spręża się na stacji-matce, a przyczepa przewozi go pod ciśnieniem ok. 250 bar do stacji-córki, gdzie osprzęt dopasowuje ciśnienie do potrzeb odbiorcy. Tą samą drogą można dowozić biometan. Stacje różnią się też sposobem napełniania: szybkie tankowanie sprawdza się przy autach osobowych i dostawczych, a wolne (rampa stanowiskowa) przy pojazdach z dużymi zbiornikami, np. flotach.
Przydomowe urządzenia to właśnie odmiana wolnego tankowania. Producenci złączy mają nawet osobne końcówki do tankowania z kompresorów typu „Homefill”.
Samo tankowanie CNG polega na napełnieniu zbiorników w aucie gazem sprężonym do ok. 200 bar. Na dystrybutorze jest pistolet w standardzie NGV1 (ISO 14469), który nakłada się na zawór tankowania w samochodzie i blokuje. Złącza są kodowane kolorem: czarna osłona oznacza 200 bar, żółta 250 bar. Dystrybutory mierzą ilość gazu masomierzem, a cała operacja zwykle trwa 3–5 minut.
Skąd gaz na stacji? Typowa stacja jest podłączona do gazociągu, a sercem instalacji jest sprężarka, która podnosi ciśnienie gazu z poziomu sieci dystrybucyjnej do ok. 200–250 bar. Spręża się go etapami, z chłodzeniem między stopniami. Więcej o samych urządzeniach pisaliśmy w artykule o producentach kompresorów CNG.
Tam, gdzie nie ma sieci gazowej, stosuje się dostawy CNG w przyczepach lub kontenerach z bateriami butli wysokociśnieniowych. To układ „matka-córka”: gaz spręża się na stacji-matce, a przyczepa przewozi go pod ciśnieniem ok. 250 bar do stacji-córki, gdzie osprzęt dopasowuje ciśnienie do potrzeb odbiorcy. Tą samą drogą można dowozić biometan. Stacje różnią się też sposobem napełniania: szybkie tankowanie sprawdza się przy autach osobowych i dostawczych, a wolne (rampa stanowiskowa) przy pojazdach z dużymi zbiornikami, np. flotach.
Przydomowe urządzenia to właśnie odmiana wolnego tankowania. Producenci złączy mają nawet osobne końcówki do tankowania z kompresorów typu „Homefill”.
Zobacz w serwisie cng.auto.pl
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ClaudeBot [Bot] i 0 gości