Witam
Mamy w firmie nowego Caddy który ma przejechane zaledwie 15tys/km
Od jakiegoś czasu mamy taki problem że po włączeniu nawiawu strasznie śmierdzi gazem.
Oddaliśmy samochód do ASO (Zasada) i niestety ta wizyta nie przyniosła rozwiązań. Pan oddający samochód stwierdził że wszystko jest OKI . Głupia sprawa bo jak go odebrałem to miał puste zbiorniki Swoją drogo ciekawe jak przeprowadzili ten test ????
Może ktoś zna jakiś lepszy serwis w Wawie dla VW Caddy ?
Pojawiły mi się podobne objawy ostatnio w moim VW Caddy.
Problem pojawił się jednocześnie z awarią czujnika Halla (czujnik położenia wału rozrządu).
Objawy:
- czuć gaz z nawiewu najbardziej w momencie ruszania,
- na postoju nie czuć,
- w trakcie jazdy nie czuć.
Zauważyłem jeszcze jedną rzecz: w momencie gdy silnik pracuje na gazie i wyłączę go, następnie przekręcę kluczyk w stacyjce do połowy to po chwili przełącza się na benzynę. Po włączeniu silnik przełącza się na gaz.
Zastanawiam się w którym punkcie może być nieszczelność.
szukaj gdzieś w komorze silnika
podczas ruszania bo kumuluje się i jak ruszysz to od pędy powietrza wlatuje do środka podczas jazdy powietrze w kabinie jest wymieniane na bieżąco...
reduktor był nieszczelny, tzn. na gwincie takiej kopuły która jest nakręcana od spodu.
Zrobili mi uszczelnienie w serwisie, ale niestety zastosowali dość marny materiał do uszczelnienia. Po miesiącu dalej to samo. Spodziewam się że te uszczelki pod wpływem temperatury straciły swoje wartości uszczelniające.
Witam, u mnie też zaczął ulatniać się gaz. Najpierw zawory zaczęły bardzo głośno "trzaskać", jak dźwięk sprężyny, a po nocnym postoju w garażu wszędzie był zapach gazu. Gaz w końcu uciekł całkiem. Otworzyłem maskę i z reduktora ulatnia się gaz, powoli ale cały czas syczy, mimo wyłączonego zapłonu. Więc albo reduktor, albo zaciął się/uszkodził jeden z zaworów (ostatni z szeregu?) i wypuszcza gaz. Rozmawiałem z p. Mariuszem z Wawy, który się świetnie na tym zna. Polecił mi znaleźć warsztat, gdzie mają sprzęt i chęci, żeby zdjąć pokrywę spod spodu i dostać się do zaworów i podłączać je po kolei i sprawdzić, który dokładnie z nich jest uszkodzony, i czy na pewno. Jutro mam jeszcze raz we własnym zakresie obejrzeć reduktor i sprawdzić 3otwory w dolnej części reduktora, czy to z nich wychodzi gaz. Ale w zasadzie nie powinno już być w butlach gazu, bo wycieka już od prawie doby!. Może jakiś inny pomysł? W Bydgoszczy są 2warsztaty, gdzie MOŻE ktoś pomoże mi w tym. Lub spróbuję w jakimś LPG.
Andy
Zatankowałem dziś trochę gazu i okazało się, że wyciek jest spod uszczelki pod metalową rurką w reduktorze, która wchodzi od góry do niego. Spod śruby wystają kawałki gumy. Byłem na szybko w Elpigazie, i dokręcili to. Oczywiście trzeba by ten oring wymienić na nowy. Zastanawiam się jednak, czy nie sprawdzić od razu elektrozaworów, ponieważ gaz w sumie wycieka do reduktora i nie jest zatrzymywany na elektrozaworze. Tam musi być główna przyczyna usterki. W Elpigazie w Toruniu powiedzieli, że mogą to zrobić. ?
Mam robić, czy poczekać jeszcze i tylko wymienić uszczelkę?
Andy
Miałem podobny problem początkowo delikatnie ulatniał się gaz z reduktora w czasie postoju co ewidentnie świadczy o nieszczelności zaworów odcinających na butlach (sprawdzone przez odłączenie linii wysokiego ciśnienia do reduktora) ale również o jakiś problemach z reduktorem ciśnienia, ponieważ w normalnych warunkach nie powinno się z niego nic wydostać. Niestety u mnie po kilku miesiącach takiego ulatniania reduktor padł całkowicie.
Niedawno wymieniałem reduktor również ze względu na ulatniający się gaz, ale niestety z nowego reduktora nie spasował czujnik ciśnienia w zbiorniku paliwa. Czy posiada może ktoś oryginalny, niepotrzebny czujnik ciśnienia w zbiorniku paliwa do VW Caddy lub Touran?
Chętnie odkupię.
Złącze do jakiego muszę dopasować czujnik to: 4D0 971 993
w załączonym pliku jest ilustracja z czujnikiem.
Załączniki
[Rozszerzenie pdf zostało wyłączone i nie będzie dłużej wyświetlane.]