dostawy gazu ziemnego do Polski

Publikacje z mediów komercyjnych i źródeł internetowych poświęcone CNG
Awatar użytkownika
mateusz86
Posty: 114
Rejestracja: wt gru 04, 2007 11:13

dostawy gazu ziemnego do Polski

Post autor: mateusz86 »

W związku z odcięciem tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę, dostawy spadły do zera. Gaz do Polski dociera już tylko przez rurociąg znajdujący się na Białorusi - informuje TVN 24.
Informacje te potwierdziło PGNiG.

Wieczorem wchodzi w życie rozporządzenie rządu o ograniczeniu wykorzystania gazu przez zakłady przemysłowe.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/1892226,12,item.html

Jak to rozporządzenie może wpłynąć na stacje CNG?
Ostatnio zmieniony śr sty 07, 2009 16:29 przez mateusz86, łącznie zmieniany 1 raz.
;)
administrator
Administrator
Posty: 1583
Rejestracja: śr lip 18, 2007 11:10
Lokalizacja: Radom

Post autor: administrator »

Staram się cały czas obserwować rynek gazu w naszej części Europy i stwierdzam, że póki co jeśli chodzi o poziom gazu w Polsce możemy być spokojni.

Po pierwsze mamy drugie źródło gazu z Rosji, poprzez gazociąg Jamał. Tam dostawy przebiegają prawidłowo, a gazociąg pracuje prawie na 100% możliwości. Rosjanie nie mogą go tak łatwo zamknąć, bo tamtędy płynie gaz do Polski oraz Niemiec, a są to partnerzy dla Rosji innej rangi niż Słowacja czy Rumunia.

Po drugie, wykorzystujemy swoje zasoby gazu ziemnego, który stanowi ok. 40 % naszego zapotrzebowania.

Po trzecie, nauczone już kilkuletnią praktyką, państwa z Europy Środkowej w tym roku magazynowały w ciągu zeszłego roku nadzwyczajne zapasy. Powodem była stosunkowo niska cena surowca w porównaniu z ropą oraz potencjalne ryzyko wstrzymania dostaw. Więc nasze magazyny są pełne surowca.

Kryzysowa sytuacja panuje na Słowacji, gdzie 100% gazu pochodzi tylko z jednej rury z Rosji. Do tego nie posiadają oni własnych złóż. Dlatego jestem bardziej ciekaw, jak wygląda sytuacja z tankowaniem na Słowacji. Obawiam się, że możliwe było tam wstrzymanie dostaw do stacji CNG.

Swoją drogą to PGNiGe mogłoby wydawać raz na jakiś czas oświadczenia co do zapewnień rozdziału gazu pomiędzy gospodarstwa domowe, przemysł i właśnie CNG.

[ Dodano: Czw Sty 08, 2009 15:38 ]
Jeszcze dla ostudzenia emocji i poprawy nastroju przytoczę za wnp.pl:

Obrazek

Od kwietnia w Polsce gaz zacznie tanieć

Począwszy od kwietnia br. Polska może oczekiwać spadku hurtowej ceny gazu o ok. 100 USD lub nawet więcej za tysiąc m sześc. - powiedział w czwartek brytyjski ekspert Jonathan Stern z Oxford Institute for Energy Studies.

- Do końca marca br. cena gazu dla Polski została ustalona na 450-500 USD za 1 tys. m sześc., ale od kwietnia stanieje. Jeśli w międzyczasie ropa znacząco nie zdrożeje, to cena gazu, którą płaci Polska, do końca 2009 r. powinna zmieścić się w przedziale 300-350 USD za 1 tys. m sześc. - sądzi Stern. Rynkowa cena gazu jest pochodną ceny ropy z ostatnich trzech kwartałów.

Według Sterna, "Polska ma to szczęście, że znaczną część gazu importowanego z Rosji otrzymuje rurociągiem z Białorusi", co czyni ją mniej narażoną na skutki obecnego konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.

Ekspert nie wyklucza zarazem, że w przyszłości może dojść do podobnego konfliktu rosyjsko-białoruskiego na tle cen gazu, choć uważa go za mniej prawdopodobny. "Dywersyfikacja jest zawsze wskazana" - podkreśla.

Jonathan Stern nie daje wiary zapewnieniom Ukrainy, iż kraj ten "nie ma fizycznej możliwości odcięcia dostaw gazu otrzymywanego od Rosji dla odbiorców w UE i na Bałkanach", ponieważ - jak wskazuje - stacje sprężania gazu są po stronie ukraińskiej.

Zweryfikowanie tych twierdzeń uważa za najważniejsze zadanie obserwatorów UE.

- Ukraińcy mają sposoby wpływania na dostawy gazu (dla europejskich klientów Gazpromu - PAP), ale nie wiadomo, czy z nich skorzystali. Jedynym sposobem ustalenia, co się stało, jest skierowanie obserwatorów w rejon pogranicza dla sprawdzenia, czy stacje sprężania pracują i czy gaz dociera do granicy rosyjsko- ukraińskiej, czy nie - zaznacza brytyjski ekspert.

Stern liczy, że następnym krokiem będzie porozumienie się Rosji i Ukrainy ws. wznowienia dostaw dla odbiorców europejskich, co nie wyklucza, że Moskwa i Kijów będą nadal negocjować kwestię dostaw gazu dla Ukrainy, w tym ceny surowca.

Źródło: wnp.pl


Jest to bardzo ważna informacja, gdyż od kwietnia będziemy płacić za gaz mniej o 100$. Natomiast Rosja chce koniecznie podpisać nową umowę z Ukrainą na 12 miesięcy (do końca 2009), gdzie cena będzie wynosić 450$. Nie dziwi więc opór Ukrainy przed 9 miesięcznym przepłacaniem za gaz na poziomie 100$ za 1000m³. O ten problem właśnie rozbija się cały konflikt energetyczny.
Karol Wieczorek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Publikacje w mediach / internecie”