Witam.
Panowie- czy mocował się ktoś z alternatorem w Zafirze A?
W moim aucie alternator przestał ładować akumulator, napięcie około 11 V.
Postanowiłem wymontować alternator i tu zaczęły się schody. okazało się że nie łatwo go wyciągnąć na zewnątrz. Dołem nie zmieści się a górą jedyne wyjście to miejsce przy reduktorze ale też bez odkręcenia reduktora nie obędzie się. I tu mam pytanie do kogoś kto walczył z podobnym problemem.
Czy można bezpiecznie odkręcić dwa metalowe przewody od reduktora, po czym je przesunąć tak aby odkręcić reduktor od karoserii żeby odsłonić więcej miejsca dla wyjęcia alternatora?
Wydawało się że to prosta operacja a tu koszmar.
Wymiana alternatora
-
Rumcajs
- Posty: 240
- Rejestracja: pn kwie 30, 2012 10:32
- CNG car: Zafira 1,6 CNG Njoy `05 budyń vel majonez Babuni
- Lokalizacja: Pruszków
Re: Wymiana alternatora
Witaj,
ostatnio mocowałem się z wyciąganiem silnika więc temat alternatora to " Pan Pikuś".
Osobiście robiłbym to inaczej, ale może wynika to z faktu dobrego " obcykania" demontażu kolektora ssącego.
Po pierwsze sprawdź od strony paska klinowego czy pod alternatorem zobaczysz w poziomie łeb śruby trzymającej alternator ( typu TORX ) czy nakrętkę 16.
wariant 1 łeb śruby ; Konieczny będzie z kanału demontaż aluminiowej podstawy na której wisi alternator. Trzy śruby z łbami typu TORX.
Wariant 2 , przy mojej metodzie żadnych ekstra dodatkowych czynności.
Ja preferuję demontaż kolektora ssącego. Daje dobry dostęp do alternatora i dużą łatwość jego wyciągnięcia.
1) demontaż osłony od szybą;
2) demontaż rury pomiędzy filtrem powietrza i przepustnicą.
3) założenie zacisków na przewody płynu chłodzącego przy przepustnicy i ich demontaż z przepustnicy. Dodatkowo demontaż odmy, już bez żadnych tam takich ....
4) odkręcenie wspornika pomiędzy kolektorem a alternatorem i jego lekkie podniesienie.
5) demontaż wspornika biegnącego po skosie z lewej strony po wierzchu kolektora.
6) odłączenie elektryki przepustnicy i czujnika powietrza w kolektorze ( po prawej stronie)
7) Z kanału na bardzo długiej przedłużce kluczem 13 odkręcamy wspornik podtrzymujący na środku kolektor.
Jeśli robisz to pierwszy raz, musisz od góry dokładnie obejrzeć kolektor, a w zasadzie jego śruby. Jest on mocowany pięcioma z wierzchu. Dwie są z prawej strony, jeśli nikt tam nie grzebał pozostałe będą tego samego typu.
9) Po odkręceniu tych 5-ciu śrub trzeba się delikatnie poszarpać z kolektorem, aby zeskoczył z kołków centrujących.
Uzyskujemy swobodny dostęp do tyłu alternatora aby odkręcić elektrykę i sam alternator.
Miejsca jest tyle, że Gortat wrzuca go na miejsce z 3m
Ps. Ja tam z reduktorem bym nie walczył.. będzie tam ciasno.
Przypomina mnie to pytanie o to kto wygrał konkurs na mechanika samochodowego ....
Rumcajs
ostatnio mocowałem się z wyciąganiem silnika więc temat alternatora to " Pan Pikuś".
Osobiście robiłbym to inaczej, ale może wynika to z faktu dobrego " obcykania" demontażu kolektora ssącego.
Po pierwsze sprawdź od strony paska klinowego czy pod alternatorem zobaczysz w poziomie łeb śruby trzymającej alternator ( typu TORX ) czy nakrętkę 16.
wariant 1 łeb śruby ; Konieczny będzie z kanału demontaż aluminiowej podstawy na której wisi alternator. Trzy śruby z łbami typu TORX.
Wariant 2 , przy mojej metodzie żadnych ekstra dodatkowych czynności.
Ja preferuję demontaż kolektora ssącego. Daje dobry dostęp do alternatora i dużą łatwość jego wyciągnięcia.
1) demontaż osłony od szybą;
2) demontaż rury pomiędzy filtrem powietrza i przepustnicą.
3) założenie zacisków na przewody płynu chłodzącego przy przepustnicy i ich demontaż z przepustnicy. Dodatkowo demontaż odmy, już bez żadnych tam takich ....
4) odkręcenie wspornika pomiędzy kolektorem a alternatorem i jego lekkie podniesienie.
5) demontaż wspornika biegnącego po skosie z lewej strony po wierzchu kolektora.
6) odłączenie elektryki przepustnicy i czujnika powietrza w kolektorze ( po prawej stronie)
7) Z kanału na bardzo długiej przedłużce kluczem 13 odkręcamy wspornik podtrzymujący na środku kolektor.
9) Po odkręceniu tych 5-ciu śrub trzeba się delikatnie poszarpać z kolektorem, aby zeskoczył z kołków centrujących.
Uzyskujemy swobodny dostęp do tyłu alternatora aby odkręcić elektrykę i sam alternator.
Miejsca jest tyle, że Gortat wrzuca go na miejsce z 3m
Ps. Ja tam z reduktorem bym nie walczył.. będzie tam ciasno.
Przypomina mnie to pytanie o to kto wygrał konkurs na mechanika samochodowego ....
Rumcajs