Mercedes | Model F125! – Samochód przyszłości na wodór?

125 lat temu panowie Carl Benz i Gotlieb Daimler zadziwili świat, prezentując bryczki napędzane silnikami spalinowymi. Obecnie inżynierowie Mercedesa ponownie pokazują projekt, którego rozwiązania mają szansę zaistnieć na naszych ulicach. Pojazd, dla uczczenia rocznicy powstania samochodu, oznaczono F125! (F – Forschung niem. dociekanie, projekt, wizja). Zaprezentowany model nie wyjedzie nigdy na ulicę, ale jak w […]

Mercedes F125 zasilany wodorem (ogniwa paliwowe)
Fot. Mercedes F125 zasilany wodorem (ogniwa paliwowe) Źródło: cng.auto.pl

125 lat temu panowie Carl Benz i Gotlieb Daimler zadziwili świat, prezentując bryczki napędzane silnikami spalinowymi. Obecnie inżynierowie Mercedesa ponownie pokazują projekt, którego rozwiązania mają szansę zaistnieć na naszych ulicach. Pojazd, dla uczczenia rocznicy powstania samochodu, oznaczono F125! (F – Forschung niem. dociekanie, projekt, wizja). Zaprezentowany model nie wyjedzie nigdy na ulicę, ale jak w każdym prototypie przyszłości jest wiele innowacji, które wcześniej czy później, w prezentowanej czy zbliżonej formie, mają szansę zaistnieć w motoryzacji.

Napęd

Inżynierowie Mercedesa nie ukrywają, że wdług nich najprawdopodobniejszym źródłem napędu przyszłości będą ogniwa paliwowe. Wprawdzie jak tłumaczył mi kiedyś jeden z inżynierów zajmujących się źródłami zasilania, na razie są to projekty dość drogie i stąd stały rozwój nowoczesnych technik wykorzystania aktualnych silników Diesla i benzynowych, ale przyszłość to nie hybrydy, ale ogniwa paliwowe.

Potwierdzeniem tych słów może być test trzech Mercedesów klasy B F-Cell, które pokonały ponad 30 000 km na czterech kontynentach (start odbył się 29 stycznia, w 125. rocznicę opatentowania projektu przez Karola Benza). Nic więc dziwnego, że model F125! miał napęd wykorzystujący cele paliwowe. Do modelu takiego tankujemy wodór, który w wyniku procesów chemicznych łączy się z tlenem z powietrza, w efekcie czego powstaje prąd elektryczny i … woda. Prąd ten magazynowany w akumulatorach służy do zasilania silników elektrycznych.

Problematyczne jest jednak przechowywanie wodoru ze względu na wielkość i kształt zbiornika. Innowacjami w zastosowanym projekcie są: nowatorskie przechowywanie wodoru, przez co zbiornik nie musi być cylindryczny, ale można lepiej integrować go z karoserią, oraz kompaktowe i wytrzymałe baterie. W sumie zasięg pojazdu wynosi do 1000 km.

Nowoczesnym rozwiązaniem jest także system napędu. W F125! zastosowano cztery silniki elektryczne (rozwiązanie podobne jak w SLS AMG E-Cell), napędzające indywidualnie każde koło, a nad rozdziałem momentu napędowego i zagwarantowaniem poprawności napędu na cztery koła czuwa system e4Matic.

Karoseria

Model jest już kolejnym prototypem, w którym zaprezentowano drzwi unoszone do góry. Rozwiązanie to jest szczególnie atrakcyjne w przypadku samochodów typu limuzyna z tylnymi miejscami siedzącymi, gdyż nie tylko ułatwia dostęp do wnętrza, ale poprzez wyeliminowanie słupka B i ograniczających dostęp do modelu drzwi otwieranych na zewnątrz (format otwieranej książki stosowany w Rolls-Royce), czyni to wnętrze większym i lepiej zagospodarowanym. W przypadku modelu o długości 4998 mm, szerokości 1980 mm i rozstawie osi 3333 mm jest to szczególnie widoczne.

Ponadto duże wykorzystanie przestrzeni pasażerskiej pozwoliło „obniżyć” pojazd do 1430 mm, co w przypadku „następcy klasy S” jest szokiem. Ta niecodzienna, jak na prestiżową limuzynę, bryła nadwozia kryje jeszcze jedną tajemnicę – bagażnik. Nie ma tam bowiem klasycznie unoszonej klapy. Zamiast tego po dotknięciu emblematu firmowego na pasie tylnym … wysuwa się szuflada, odsłaniając dostęp do mającego 470 litrów kufra.

Oczywiście pozbawienie nadwozia słupka B, który jest ważnym elementem stabilizującym strukturę karoserii, wymogło dodatkowe prace nad bezpieczeństwem biernym, ale w tym przypadku poradzono sobie korzystając ze specjalnej klatki stabilizującej i wykorzystaniu specjalnych łączeń materiałów (m.in. aluminium, wysoko gatunkowa stal, karbon).

Wszechobecna elektronika
Już podchodząc do samochodu możemy zauważyć wiele rozwiązań, jakie do niedawna były jedynie w książkach SF. Otwarcie drzwi następuje poprzez dotknięcie znaczka samochodu z uchylonymi drzwiami na bocznej tylnej szybce. Po wejściu do środka i zapięciu pasów (zapięcie pasów jest istotne ze względu na umieszczony na nich mikrofon) komendami głosowymi wybieramy: żądaną muzykę, ustawienie nawigacji, a nawet dyktujemy maile.

Ponadto, w modelu zainstalowano ekran 17 cali, który pozwala na oglądanie filmów, czy przeglądanie zdjęć, a ich zmiana następuje nie pilotem, ale poprzez sterowania ruchami ręki.

Wydawać się to może odległą przyszłością, ale jak przekonywał prof. dr Thoms Weber (odpowiedzialny za wprowadzenie innowacji komunikacji), to właśnie rozwiązania systemów teleinformatycznych w samochodzie są obecnie najszybciej rozwijającą się dziedziną i tutaj możemy oczekiwać największych zmian.