Trafił do mnie do naprawy Opel Astra 1.6 CNG. Chodzi dobrze na benzynie, na gazie pokaszle kilka sekund i gaśnie.
Dodatkowo pomiar poziomu oleju wykazał nienaturalnie wysoki stan i duże zużycie - smoła.
Ciśnienie gazu ok 50 bar.
Pierwsze oczywiste podejrzenie - wtryskiwacze. Po odłaczeniu akumulatora i demontażu listwy okazało się, że nie byłem pierwszy. Trzy wtryski były oryginalne Siemens, jeden był Bosch, ale jakiś inny od tych, które widziałem. Bardzo cieńki, przypominał benzynowe, ale było na nim R110. Wszystkie wyloty wtrysków były zalane olejem silnikowym, zapewne przez zbyt wysoki poziom w silniku. Nieważne, cała listwa idzie do wymiany.
Kanały dolotowe w kolektorze również zalane olejem. Dodatkowo przepustnica. Czyszczę wszystko starannie szmatką z oleju. Spuszczam olej z miski, wymieniam filtr, nalewam świeży olej we właściwej ilości. Źle robię, bo na chłodnym silniku, ale nie mam wyjścia.
Podłączam w międzyczasie tankowanie i montuję nową listwę wtryskiwaczy. Chcę podłączyć wąż w oplocie do listwy i czuję, że z węża zapyla gaz. Szybka diagnoza - nie trzyma zawór odcinający na reduktorze. Tankowanie stop. To cud, że mnie pokusiło wcześniej włączyć tankowanie, ale dzięki temu diagnoza była błyskawiczna.
Nie mam czasu na naprawę zaworu, wymieniam kompletny reduktor. Skręcam wszystko, odpalam, sprawdzam połączenia czujnikiem metanu.
Astra chodzi na gazie lepiej niż na benzynie. Czas naprawy ok. 4 godzin.
Opel Astra CNG - opis przypadku
-
tigercng
- Moderator
- Posty: 1363
- Rejestracja: wt lip 24, 2007 18:10
- CNG car: Zafira 1.6 CNG Monovalent Plus 2003'
- Lokalizacja: W-wa
Zobacz w serwisie cng.auto.pl
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ClaudeBot [Bot] i 1 gość