Pan rzecznik podłożył się ewidentnie niektórymi wypowiedziami. Mam wrażenie, że o CNG dowiedział się trzy dni przed nagraniem i że jest lekko przerażony tym tematem.
Druga ciekawa wypowiedź, to odkrycie że nasze samochody mogą jeździć na benzynie. Z wypowiedzi tej wynika, że Pan rzecznik chyba nigdy nie próbował jeździć takim Oplem na benzynie, a już na pewno nie dwa miesiące, co sugerował Bartkowi.
Co do całości materiału, to moje odczucia są pozytywne. Widać dziennikarze więli sobie do serca to co napisałem im w wyjaśnieniach, w szczególności o nowoczesnej technologii której pojęcie po 10 latach nadal przekracza możliwości percepcyjne naszych ASO.
Oglądając ten program odniosłem wrażenie, ze GM jest bardzo nieporadną firmą. Oni robią i chcą ale nie wychodzi. Chyba zopomnieli, że dobrymi chęciami to piekło jest brukowane...
Jakoś nie odniosłem wrażenia solidności i poczucia bezpieczęństwa przy tej firmie po słowach rzecznika GM. Chwilami to mi się ich aż żal robiło...
Nieporadność i to ogromna. A to przecież duża firma a nie pan Kowalski i jego kuźnia.
"Dla mnie, kupowanie samochodu z drugiej ręki, z instalacją CNG już jest niebezpieczne".
Ciekawe gdzie mogę serwisować ten kupiony od GM?? Też w Niemczech o czym raczył wspomnieć??
Dla mnie żenada a nie profesionalizm, który by się wydawał podstawą...
...odkrycie że nasze samochody mogą jeździć na benzynie - to pokazuje brak elementarnej wiedzy na temat SWOIEGO produktu. Tylko pogratulować.....
Może, zaproponujemy GM, żeby zamieścili na swojej stronie internetowej informację o nowatorstwie w postaci stosowania zbiorników na PB o pojemności wystarczającej na ~150km!!!
Ostatnio zmieniony śr lis 30, 2011 12:49 przez tomig, łącznie zmieniany 3 razy.
Z wypowiedzi rzecznika najwspanialsze jest to, co widać w tle pod koniec (6:36): "Najlepszy samochód, jaki stworzyliśmy"
Tak, panowie z GM Poland, macie rację. Opel Zafira 1.6 CNG Monovalent+ to faktycznie najlepszy samochód, jaki stworzyła firma General Motors. Szkoda, że jest tak słabo promowany.
Ostatnio zmieniony czw sty 01, 1970 02:00 przez tigercng, łącznie zmieniany 4 razy.
W tym materiale padło stwierdzenie pana z GM że powinniśmy jeździć chyba do Wiednia na akcję servisową , Ja bym pojechał i pozwiedzał jak zapłacą za hotel i pobyt
Pan to chyba chciał powiedzieć, że nawet najbardziej profesjonalna firma na zachodzie (i nie tylko) w Polsce "dziczeje" i z założenia ma klienta w du.....e bo i tak jej można podskoczyć.
Idealnie to obrazowała moja przygoda z bankiem Nordea - na początku super stawki/opłaty i profesjonalizm, po jakimś roku od bycia u nas stawki/opłaty stały się polskie tak jak i obsługa - Klient nasz...pocałuj nas w ......
Właśnie w obecnych czasach konkurencja jest trochę fasadowa (jak wiele innych rzeczy, poczynając od demokracji). Niezadowolony klient może odejść i bujać się między konkurentami złymi i jeszcze gorszymi, bo wszystkie równają w dół, zamiast w górę.
Wyjątków jest niewiele, nawet patrząc globalnie, po wszystkich branżach. Z reguły są to firmy nowe, wchodzące na rynek. To oznacza, że można, tylko niewielu się chce. Pozostaje liczyć, że kiedy kilku udławi się pijąc zbyt wielką łyżką, to część konkurentów otrząśnie się.