PGNiG nie kupuje aut zasilanych CNG
: śr mar 02, 2011 20:39
Niestety,
pomimo wysiłków instytucji publicznych, organizacji pozarządowych i podmiotów prywatnych na rzecz promowania CNG, zarząd Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa nie widzi potrzeby kupowania aut, które będą zasilane gazem ziemnym...
Szefowie PGNIG doczekali się mercedesów
02.03.2011, Andrzej Kublik
Wkrótce szefowie Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa będą jeździć mercedesami w specjalnej wersji na rosyjski rynek. A rynek luksusowych aut w Polsce kwitnie.
W przyszłym tygodniu zarząd PGNiG rozpocznie kolejną trzyletnią kadencję i na dobry start szefowie gazowego koncernu dostaną nowe służbowe limuzyny. W poniedziałek PGNiG podpisał umowę z firmą Millennium Leasing, która wygrała przetarg na leasing ponad 130 aut dla koncernu. Dla menedżerów niższego szczebla PGNiG weźmie w leasing na trzy lata 66 opli, 33 volkswageny i 27 skód oraz dwie terenowe toyoty land cruiser.
Dla zarządu przewidziano cztery czarne limuzyny Mercedes E 300 z sześciocylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności 3 litrów i mocy 231 KM oraz automatyczną przekładnią.
Takiego modelu Mercedes nie oferuje ani w Polsce, ani nigdzie w UE. Znaleźliśmy go tylko w ofercie Mercedesa na rynki Rosji, Białorusi i Ukrainy. - Model E 300 jest na rynki, na których jest gorsze paliwo - powiedział "Gazecie" Marek Sworowski z Mercedes-Benz Polska. Ten Mercedes nie jest też wzorem ekologii. W mieście spala średnio ponad 13 litrów benzyny na 100 km i emituje od 212 do 217 g CO2 /100 km. W UE Mercedes sprzedaje model E 350 BlueEfficiency, który zużywa mniej paliwa i emituje 164 g CO2 na 100 km. W detalu takie auto kosztuje u nas 232,5 tys. zł.
PGNiG twierdzi, że warunki przetargu nie faworyzowały Mercedesa w wersji na rynki postsowieckie. - Wiele marek samochodów kwalifikowało się do kryteriów ujętych w przetargowej specyfikacji istotnych warunków zamówienia, a wygrała oferta z takim modelem, więc taka marka i taki model musi być wybrany, czy komuś się to podoba, czy też nie - ucina Rafał Pazura z biura prasowego PGNiG.
- Millennium Leasing zakupiło samochody zgodnie ze specyfikacją. Wszystkie objęte umową kupowane są na rynku polskim w sieci autoryzowanych dilerów - zapewnił wczoraj "Gazetę" rzecznik banku Millennium Wojciech S. Kaczorowski. I dodał: - Gdy niedostępny jest jakiś model wymieniony w umowie, zastępowany jest on modelem o tych samych lub lepszych parametrach technicznych, ale w uzgodnionej wcześniej cenie.
- W żadnym z salonów w Polsce nie sprzedajemy Mercedesa E 300 - potwierdził nam Marek Sworowski.
Inne państwowe spółki paliwowe preferują Audi. Dla członków zarządu Orlen ma jednego mercedesa, jedno audi A6 i trzy audi A8 (te ostatnie kosztują 350-400 tys. zł brutto), a zarząd Lotosu jeździ audi A6. Także Ministerstwo Skarbu w zeszłym roku dla kierownictwa wynajęło sześć audi A6.
Wynajem luksusowych aut przez państwowe spółki to tylko margines rynku takich pojazdów, który rozkwita w Polsce w czasie kryzysu. W zeszłym roku Mercedes sprzedał u nas np. 33 auta SLS AMG w cenie od 860 tys. zł za sztukę. W sumie w 2010 r. Polacy kupili prawie 10 tys. aut w cenie ponad 200 tys. zł za sztukę, o 37 proc. więcej niż rok wcześniej - wynika z danych firmy Samar. - Rynek aut luksusowych jest odporniejszy na kryzys niż rynek tych popularnych i sprzedaż luksusowych samochodów będzie nadal rosła. Mogą się tylko zmieniać preferencje nabywców. Teraz np. rośnie sprzedaż samochodów terenowych, i to w najdroższych wersjach - powiedział "Gazecie" szef Samaru Wojciech Drzewiecki.
Źródło: wyborcza.biz
pomimo wysiłków instytucji publicznych, organizacji pozarządowych i podmiotów prywatnych na rzecz promowania CNG, zarząd Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa nie widzi potrzeby kupowania aut, które będą zasilane gazem ziemnym...
Szefowie PGNIG doczekali się mercedesów
02.03.2011, Andrzej Kublik
Wkrótce szefowie Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa będą jeździć mercedesami w specjalnej wersji na rosyjski rynek. A rynek luksusowych aut w Polsce kwitnie.
W przyszłym tygodniu zarząd PGNiG rozpocznie kolejną trzyletnią kadencję i na dobry start szefowie gazowego koncernu dostaną nowe służbowe limuzyny. W poniedziałek PGNiG podpisał umowę z firmą Millennium Leasing, która wygrała przetarg na leasing ponad 130 aut dla koncernu. Dla menedżerów niższego szczebla PGNiG weźmie w leasing na trzy lata 66 opli, 33 volkswageny i 27 skód oraz dwie terenowe toyoty land cruiser.
Dla zarządu przewidziano cztery czarne limuzyny Mercedes E 300 z sześciocylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności 3 litrów i mocy 231 KM oraz automatyczną przekładnią.
Takiego modelu Mercedes nie oferuje ani w Polsce, ani nigdzie w UE. Znaleźliśmy go tylko w ofercie Mercedesa na rynki Rosji, Białorusi i Ukrainy. - Model E 300 jest na rynki, na których jest gorsze paliwo - powiedział "Gazecie" Marek Sworowski z Mercedes-Benz Polska. Ten Mercedes nie jest też wzorem ekologii. W mieście spala średnio ponad 13 litrów benzyny na 100 km i emituje od 212 do 217 g CO2 /100 km. W UE Mercedes sprzedaje model E 350 BlueEfficiency, który zużywa mniej paliwa i emituje 164 g CO2 na 100 km. W detalu takie auto kosztuje u nas 232,5 tys. zł.
PGNiG twierdzi, że warunki przetargu nie faworyzowały Mercedesa w wersji na rynki postsowieckie. - Wiele marek samochodów kwalifikowało się do kryteriów ujętych w przetargowej specyfikacji istotnych warunków zamówienia, a wygrała oferta z takim modelem, więc taka marka i taki model musi być wybrany, czy komuś się to podoba, czy też nie - ucina Rafał Pazura z biura prasowego PGNiG.
- Millennium Leasing zakupiło samochody zgodnie ze specyfikacją. Wszystkie objęte umową kupowane są na rynku polskim w sieci autoryzowanych dilerów - zapewnił wczoraj "Gazetę" rzecznik banku Millennium Wojciech S. Kaczorowski. I dodał: - Gdy niedostępny jest jakiś model wymieniony w umowie, zastępowany jest on modelem o tych samych lub lepszych parametrach technicznych, ale w uzgodnionej wcześniej cenie.
- W żadnym z salonów w Polsce nie sprzedajemy Mercedesa E 300 - potwierdził nam Marek Sworowski.
Inne państwowe spółki paliwowe preferują Audi. Dla członków zarządu Orlen ma jednego mercedesa, jedno audi A6 i trzy audi A8 (te ostatnie kosztują 350-400 tys. zł brutto), a zarząd Lotosu jeździ audi A6. Także Ministerstwo Skarbu w zeszłym roku dla kierownictwa wynajęło sześć audi A6.
Wynajem luksusowych aut przez państwowe spółki to tylko margines rynku takich pojazdów, który rozkwita w Polsce w czasie kryzysu. W zeszłym roku Mercedes sprzedał u nas np. 33 auta SLS AMG w cenie od 860 tys. zł za sztukę. W sumie w 2010 r. Polacy kupili prawie 10 tys. aut w cenie ponad 200 tys. zł za sztukę, o 37 proc. więcej niż rok wcześniej - wynika z danych firmy Samar. - Rynek aut luksusowych jest odporniejszy na kryzys niż rynek tych popularnych i sprzedaż luksusowych samochodów będzie nadal rosła. Mogą się tylko zmieniać preferencje nabywców. Teraz np. rośnie sprzedaż samochodów terenowych, i to w najdroższych wersjach - powiedział "Gazecie" szef Samaru Wojciech Drzewiecki.
Źródło: wyborcza.biz