OPEL ASTRA CNG - chęć zakupu
: sob sty 12, 2013 17:25
Witam.
Jestem zielony w tej tematyce mimo czytania różnych informacji tutaj i w magazynach dlatego też przed zakupem chciałbym dowiedzieć sie paru informacji by nie "wpaść" jak śliwka w kompot.
Mimo iż do kupna pozostało mi pare miesięcy to mam na oku ładny samochodzik jak w tytule.
Opel Astra CNG z 1999 roku z fabryczną instalacją. Ogłoszenie jest wystawione przez autokomis czyli prywatnego przedsięborce. Z informacji wynika iż samochód miał pierwszego właściciela, serwisowany w ASO, bezwypadkowy, garażowany. Kraj pochodzenia Niemcy. Stan cacy. Przebieg też mi się podoba.
I tu mam pytania.
1) Słyszałem iż samochody z przed 2003 roku moga nie mieć homologacji na butle. I tu zacytuje fragment z magazynu Auto Świat Poradnik.
"
Jeśli kupujemy używane auto, musimy sprawdzić, czy nie będzie problemu z jego zarejestrowaniem. Jeśli samochód był już rejestrowany w Polsce, nie powinno być większych kłopotów - pod warunkiem że właściciel spełnił wszystkie wymogi formalne, gaz jest "wbity" w dowód rejestracyjny pojazdu, a zbiorniki mają ważną legalizację i przegląd. Jeżeli samochód został niedawno sprowadzony lub wręcz chcemy go kupić za granicą, to lepiej się mieć na baczności. Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do aut wyprodukowanych lub wyposażonych w instalację gazową przed 31 grudnia 2003 roku (czyli zanim weszły w życie jednolite europejskie przepisy homologacyjne dotyczące aut zasilanych gazem - regulamin nr 110 Europejskiej Komisji Gospodarczej Narodów Zjednoczonych). Największym problemem okazują się w nich zbiorniki na gaz, które zwykle nie mają wymaganych oznaczeń, co skutkuje tym, że aby móc ich używać, trzeba by je poddać kompleksowym badaniom obejmującym m. in. próby ciśnieniowe (po zdemontowaniu!!) wykonywanymi przez TDT. Koszt sprawdzenia kilku zbiorników to kilka tysięcy zł. Najprostrszym sposobem zarejestrowania takiego auta jest wymiana butli.
"
Z tego fragmentu wynikałoby iż zakładając iz właścicielem był polak to homologację te butle powinny mieć a jeśli nie czy musiałbym płacić tyle co wyżej napisano czy to tylko odnowienie homologacji czyli kilka stówek?
2) Chcąc kupic to autko na co powinieniem patrzeć prócz "wbitego" gazu w dowód rejestracyjny samochodu.
3) Inne pomocje informacje
4) To mój pierwszy wóz więc nie mam pojecia jak się rozwiązuje kwestie tego iż niezarejestrowanym na siebie samochodem musze jechać do swojego miasta.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc każdemu kto napisze użyteczne informacje.
Jestem zielony w tej tematyce mimo czytania różnych informacji tutaj i w magazynach dlatego też przed zakupem chciałbym dowiedzieć sie paru informacji by nie "wpaść" jak śliwka w kompot.
Mimo iż do kupna pozostało mi pare miesięcy to mam na oku ładny samochodzik jak w tytule.
Opel Astra CNG z 1999 roku z fabryczną instalacją. Ogłoszenie jest wystawione przez autokomis czyli prywatnego przedsięborce. Z informacji wynika iż samochód miał pierwszego właściciela, serwisowany w ASO, bezwypadkowy, garażowany. Kraj pochodzenia Niemcy. Stan cacy. Przebieg też mi się podoba.
I tu mam pytania.
1) Słyszałem iż samochody z przed 2003 roku moga nie mieć homologacji na butle. I tu zacytuje fragment z magazynu Auto Świat Poradnik.
"
Jeśli kupujemy używane auto, musimy sprawdzić, czy nie będzie problemu z jego zarejestrowaniem. Jeśli samochód był już rejestrowany w Polsce, nie powinno być większych kłopotów - pod warunkiem że właściciel spełnił wszystkie wymogi formalne, gaz jest "wbity" w dowód rejestracyjny pojazdu, a zbiorniki mają ważną legalizację i przegląd. Jeżeli samochód został niedawno sprowadzony lub wręcz chcemy go kupić za granicą, to lepiej się mieć na baczności. Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do aut wyprodukowanych lub wyposażonych w instalację gazową przed 31 grudnia 2003 roku (czyli zanim weszły w życie jednolite europejskie przepisy homologacyjne dotyczące aut zasilanych gazem - regulamin nr 110 Europejskiej Komisji Gospodarczej Narodów Zjednoczonych). Największym problemem okazują się w nich zbiorniki na gaz, które zwykle nie mają wymaganych oznaczeń, co skutkuje tym, że aby móc ich używać, trzeba by je poddać kompleksowym badaniom obejmującym m. in. próby ciśnieniowe (po zdemontowaniu!!) wykonywanymi przez TDT. Koszt sprawdzenia kilku zbiorników to kilka tysięcy zł. Najprostrszym sposobem zarejestrowania takiego auta jest wymiana butli.
"
Z tego fragmentu wynikałoby iż zakładając iz właścicielem był polak to homologację te butle powinny mieć a jeśli nie czy musiałbym płacić tyle co wyżej napisano czy to tylko odnowienie homologacji czyli kilka stówek?
2) Chcąc kupic to autko na co powinieniem patrzeć prócz "wbitego" gazu w dowód rejestracyjny samochodu.
3) Inne pomocje informacje
4) To mój pierwszy wóz więc nie mam pojecia jak się rozwiązuje kwestie tego iż niezarejestrowanym na siebie samochodem musze jechać do swojego miasta.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc każdemu kto napisze użyteczne informacje.