Teraz pora na przywrócenie Zafirze życia
W silniku słychać tykanie coś jakby szklanki popychaczy, po dłuższej trasie tyka głośniej.
Ponadto silnik jest bardzo "zmulony" na wolnych obrotach, żeby sprawnie ruszyć trzeba go rozkręcić do ok.2000 obr/min. Praktycznie na wolnych obrotach ciężko ruszyć. Przy podjazdach też da się odczuć braki mocy....
Jak wracałem nią z niemiec przy prędkości ok 150km/h zapaliła się kontrolka silnika wyraźnie wypadł jeden cylinder. Lampka później zgasła. Dzisiaj sprawdziłem kompresje na początku pokazuje 5 a jak się pokręci rozrusznikiem przez ok 20sek zatrzymuje się na ok 9,5.
Dodam, żę na benzynie silnik pracuje tak samo.
Zafira ma przebieg 191000, zrobiłem nią 1500km i nie wzięła ani grama oleju, spalanie trasa miasto w przedziale 5,5-8m3 (średnio ok 7m3)
Myślicie, że to wina głowicy ??
Pozdrawiam