Witam,
Od tygodnia jestem szczęśliwym posiadaczem Opla Zafiry B zasilanego CNG.
Auto kupione w Polsce (przez rok jeździło w PL), wcześniej sprowadzone z Niemiec.
Posiadam komplet dokumentów (nie mam niemieckiego Briefu). PO dokonaniu zakupu zainteresowała mnie rozbieżność numerów butli wpisana w niemieckie i w polskie dokumenty. Poprzedni właściciel nie potrafił tego wyjaśnić, butle w Polsce podobno nie były wymieniane.
I tak:
- w niemieckim wpisie na ostatniej stronie (okładce) ksiązki serwisowej mam:
Butle: 0090139088, 0082811011, 0082735035, 0082950137.
Zawory: 006D47284, 006D47220, 006D46847, 006D42402.
-w polskim TDT mam:
nr fabryczny: OSV92716385, OSV9271637, OSV9269200, OSV9269201
I tutaj pytanie: O co chodzi? Czy mam nieoryginalne butle, wymieniane podczas eksploatacji pojazdu, czy wrocławski TDT spisał coś z sufitu? Zastanawia mnie też zupełnie inna konstrukcja wpisanych numerów (same cyfry i mieszanka cyfr i liter), choć w obydwu przypadkach wpisano tego samego producenta (Faber), a producenci raczej nie zmieniają układu numerów seryjnych w swych produktach.
Kolega misiuq, z którym się konsultowałem ma takie same numery w polskich i w niemieckich numerach (poskie podpisywała mu ta sama osoba z TDT, która podpisała się na moich kwitach).
Spodziewać się przysłowiowych jaj podczas przeglądu?
Pozdrawiam,
Wojtek
zgodność numerów butli na niemieckich i polskich kwitach
-
AdamBialas
- Posty: 175
- Rejestracja: pn kwie 11, 2011 08:26
- CNG car: Fiat Multipla BiPower 1,6
- Lokalizacja: Olsztyn
-
tigercng
- Moderator
- Posty: 1363
- Rejestracja: wt lip 24, 2007 20:10
- CNG car: Zafira 1.6 CNG Monovalent Plus 2003'
- Lokalizacja: W-wa
Wojtek, sprawdź jakie numery masz rzeczywiście nabite na butlach. Może być tak, że na jednej butli masz nabite oba numery. TDT mogło spisać niewłaściwy ciąg cyfr z butli.
Jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, aby na przeglądzie w SKP ktoś porównywał numery butli z decyzjami. Diagności z reguły nie dysponują odpowiednim wyposażeniem, tj endoskopem warsztatowym.
Jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, aby na przeglądzie w SKP ktoś porównywał numery butli z decyzjami. Diagności z reguły nie dysponują odpowiednim wyposażeniem, tj endoskopem warsztatowym.
Ostatnio zmieniony czw sty 01, 1970 02:00 przez tigercng, łącznie zmieniany 1 raz.
Sprawdziłem z ciekawości jak wygląda to u mnie.
Butle w mojej Zafirze zostały wymienione w ramach akcji serwisowej przez pierwszego właściciela w Niemczech. w książce serwisowej od gazu (monovalent plus) mam wklejoną kartkę z nowymi numerami butli. Numery w takim układzie jak w twojej niemieckiej książce. Te same numery mam w decyzjach i protokołach TDT.
Na tej samej kartce są też numery z literą D idąc twoim tokiem rozumowania są to numery zaworów. Skąd przypuszczenie że są to numery zaworów?
Zawory w mojej Zafirze zostały wymienione w kwietniu w Kielcach. Jeżeli są to numery zaworów to mam już inne. Swoją drogą to w niemieckiej książce pozostawiali wpis po każdej czynności. Gdy w Polsce wymieniono mi zawory to nie dostałem w serwisie żadnego papierka.
Co do badania technicznego w OSKP to przechodziłem dwukrotnie (w różnych stacjach). Potwierdzam, że nie sprawdzają numerów na butlach, ale wpisują numery butli z protokołów TDT do swoich komputerów. Ostatnio mieli z tym mały problem, bo w ich systemie jest chyba tylko miejsce na jedną butle, więc zastanawiali się co zrobić. Wpisali w uwagach i nie było problemu.
Butle w mojej Zafirze zostały wymienione w ramach akcji serwisowej przez pierwszego właściciela w Niemczech. w książce serwisowej od gazu (monovalent plus) mam wklejoną kartkę z nowymi numerami butli. Numery w takim układzie jak w twojej niemieckiej książce. Te same numery mam w decyzjach i protokołach TDT.
Na tej samej kartce są też numery z literą D idąc twoim tokiem rozumowania są to numery zaworów. Skąd przypuszczenie że są to numery zaworów?
Zawory w mojej Zafirze zostały wymienione w kwietniu w Kielcach. Jeżeli są to numery zaworów to mam już inne. Swoją drogą to w niemieckiej książce pozostawiali wpis po każdej czynności. Gdy w Polsce wymieniono mi zawory to nie dostałem w serwisie żadnego papierka.
Co do badania technicznego w OSKP to przechodziłem dwukrotnie (w różnych stacjach). Potwierdzam, że nie sprawdzają numerów na butlach, ale wpisują numery butli z protokołów TDT do swoich komputerów. Ostatnio mieli z tym mały problem, bo w ich systemie jest chyba tylko miejsce na jedną butle, więc zastanawiali się co zrobić. Wpisali w uwagach i nie było problemu.
Wojto, jeśli masz w aucie butle FABERA to ich numer powinien się składać z ciągu cyfr w konfiguracji XX/ XXXX/ XXX gdzie X to cyfry. Niemcy w papierach piszą te numery ciągiem.
A w Polsce ktoś poprostu spisał nie to co potrzeba....Pasowałby złozyć reklamację w TDT
pierwsze dwie w numerze to rok produkcji butli a nastepne numer seryjny.
Pozdro
A w Polsce ktoś poprostu spisał nie to co potrzeba....Pasowałby złozyć reklamację w TDT
pierwsze dwie w numerze to rok produkcji butli a nastepne numer seryjny.
Pozdro
No i w tym momencie wchodzimy w regulacje kpa, a tu reklamacja nie jest tak prosta.
Wojto który oddział TDT robił badanie w Twojej Zafirze. Z tego co kojarzę to misiuq kupił Zafirę już ze zbiornikami po legalizacji w okolicach Wrocławia.
Czy decyzje TDT macie wydane na Was czy na osoby które sprzedawały samochód?
W przypadku postępowań zmierzających do usunięcia błędów w decyzji to powinien prowadzić je organ, który decyzję wydał.
Niestety błąd dotyczy całości numerów, które są częścią sentencji decyzji, więc formalnie raczej nie do się tego zrobić postanowieniem o sprostowaniu oczywistej omyłki pisarskiej i raczej właściwą formą będzie decyzja uzupełniająca. Pytanie kto ma dokonać ponownego odczytu numerów, czy inspektor z oddziału, który wydał decyzję, czy może to zlecić innemu oddziałowi. Jeżeli jest to ich błąd to ich problem. Dochodzi jeszcze kwestia zdjęcia osłon czym inspektor TDT sie nie zajmuje. Jest z tym wszystkim trochę zabawy. I jeżeli chciałbyś poprawić błąd w dokumentach to musiałbyś poświęcić na to sporo czasu.
Nie namawiam do złego, ale nie wiem czy gra jest warta zachodu. Z przeglądem w OSKP nie powinno bić problemów. Oni patrzą tylko w kwity z TDT. U mnie podczas ostatniego badania technicznego, że samochód ma gaz zauważyła dopiero osoba wpisująca dane do komputera diagnosta nie zwrócił uwagi i nawet próbował przekonywać pracownika, że jest to fabryczny model więc nie potrzeba nic od gazu. Przerwałem ich rozmowę mówiąc: "Chyba mam dokumenty o które chodzi."
Takie to już nasze OSKP.
Oczywiście przy następnym badaniu za 3 lata, które będziesz przeprowadzał prawdopodobnie w Gdańsku warto zwrócić uwagę inspektora na ten szczegół, aby w nowych decyzjach był właściwe numery.
Wojto który oddział TDT robił badanie w Twojej Zafirze. Z tego co kojarzę to misiuq kupił Zafirę już ze zbiornikami po legalizacji w okolicach Wrocławia.
Czy decyzje TDT macie wydane na Was czy na osoby które sprzedawały samochód?
W przypadku postępowań zmierzających do usunięcia błędów w decyzji to powinien prowadzić je organ, który decyzję wydał.
Niestety błąd dotyczy całości numerów, które są częścią sentencji decyzji, więc formalnie raczej nie do się tego zrobić postanowieniem o sprostowaniu oczywistej omyłki pisarskiej i raczej właściwą formą będzie decyzja uzupełniająca. Pytanie kto ma dokonać ponownego odczytu numerów, czy inspektor z oddziału, który wydał decyzję, czy może to zlecić innemu oddziałowi. Jeżeli jest to ich błąd to ich problem. Dochodzi jeszcze kwestia zdjęcia osłon czym inspektor TDT sie nie zajmuje. Jest z tym wszystkim trochę zabawy. I jeżeli chciałbyś poprawić błąd w dokumentach to musiałbyś poświęcić na to sporo czasu.
Nie namawiam do złego, ale nie wiem czy gra jest warta zachodu. Z przeglądem w OSKP nie powinno bić problemów. Oni patrzą tylko w kwity z TDT. U mnie podczas ostatniego badania technicznego, że samochód ma gaz zauważyła dopiero osoba wpisująca dane do komputera diagnosta nie zwrócił uwagi i nawet próbował przekonywać pracownika, że jest to fabryczny model więc nie potrzeba nic od gazu. Przerwałem ich rozmowę mówiąc: "Chyba mam dokumenty o które chodzi."
Oczywiście przy następnym badaniu za 3 lata, które będziesz przeprowadzał prawdopodobnie w Gdańsku warto zwrócić uwagę inspektora na ten szczegół, aby w nowych decyzjach był właściwe numery.
Firas, foomi, dziękuję za informacje. Wydaje mi się, że z '"prostowaniem" decyzji wstrzymam się do kolejnego przeglądu butli.
Z drugiej strony ciekawostką jest to, że decyzja była wystawiona we Wrocławiu przez tą samą osobę , która wystawiała wcześniej misiuq, więc albo wypadek przy pracy, albo ów specjalista jest d..a, nie fachowiec...
Z drugiej strony ciekawostką jest to, że decyzja była wystawiona we Wrocławiu przez tą samą osobę , która wystawiała wcześniej misiuq, więc albo wypadek przy pracy, albo ów specjalista jest d..a, nie fachowiec...