Olsztyn, Gazeta Wyborcza | List użytkownika pojazdu na gaz ziemny na temat zamknięcia stacji CNG

Stacja CNG w Olsztynie
Fot. Stacja CNG w Olsztynie Źródło: Gładysz Racing

Zamieszczamy list Pana Adama Bialasa, użytkownika pojazdu CNG w Olsztynie, który został opublikowany na łamach lokalnego dodatku Gazety Wyborczej w tym mieście. Autor stawia pytania, dlaczego władze miasta, komunikacja miejska oraz operator stacji są negatywnie nastawione do popularyzacji sprężonego gazu ziemnego, skoro jest to ekologiczne, bezpieczne i oszczędne paliwo. Zapraszamy do lektury!

Ekologiczne paliwo niepopularne

Po wielkiej akcji promocyjnej na rzecz gazu ziemnego CNG  jako paliwa alternatywnego do aut w 2009 roku , odbywającej się pod hasłem „Oddech dla miasta” przyszedł czas na zadyszkę.W 2009 roku Pomorskie PGNiG-e robiło wszystko , by przekonać użytkowników aut do przejścia
na zdrowy i ekologiczny a zarazem bardzo tani sposób zasilania aut gazem ziemnym CNG (nie mylić z LPG). Działała już stacja tankowania i wystarczyło tylko zbudować sieć odbiorców by czerpać z tego zyski.

Choć gaz ziemny jest obecnie bardzo powszechny w dużej części europy to niestety u nas nie może się jakoś przebić , jest bardzo ekologiczny gdyż ma praktycznie nie zauważalne ilości szkodliwych substancji w wydechu , bezpieczny bo szybko się rozpręża a temperaturę zapłonu na większą od paliw płynnych,  ekonomiczny gdyż przez swoje 130 oktanów spala się go mniej a do tego jest tłusty więc sam smaruje silnik w czasie spalania , opłacany gdyż cena przejechania 100 km na gazie jest o wiele niższa niż na benzynie lub ON a do tego auta z instalacja
fabryczną są dziś niewiele droższe od tradycyjnych.

Ogólnie mówiąc jest super , lecz co z tego gdy w Olsztynie (mieście proekologicznym) nie ma żadnego autobusu na CNG , żadnej śmieciarki , żadnego radiowozu ani karetki ….. nic ???? Na zakup aut zdecydowali się tylko po namowach gazowni , właściciele szkół jazdy i kilka firm transportowych oraz klika osób prywatnych. Władze miejskie , oraz kierownictwo MPK nie dały się przekonać , że można jeździć taniej tankując CNG , wolały promować nie rozwiązujący problemów temat linii tramwajowych i sięgnąć do kieszeni pasażerów podnosząc ceny biletów do „absurdalnie” jak na polskie warniki wielkości. Można to było załatwić taniej i do tego
z większym nazwijmy to  „namaszczeniem”  UE gdyż ta wyraźnie promuje inwestycje w ekologie szczególnie na takich terenach jak Warmia, szkoda tylko, że nikt niech chciał o tym pomyśleć.

Dziś już wiadomo, że jeśli miasto czegoś nie zrobi to temat CNG zniknie z Olsztyna bezpowrotnie , gdyż z dniem 1 stycznia 2012 , olsztyńska gazownia zamyka stację tankowania , oficjalnie ze względów ekonomicznych, a nie oficjalnie ze względu na absurdalny brak zdrowego rozsądku władz miejskich i dyrekcji MPK w temacie tańszej jazdy na CNG. Jeśli władze
miasta nie zadeklarują się choćby na testy autobusów na gaz ziemny, to możliwość taniego i ekologicznego transportu w naszym mieście przepadnie na długi , bardzo długi czas.