Wkręceni w CNG

cng

Przedstawiciele polskiego rządu przy każdej nadarzającej się okazji podkreślają, jak leży im na sercu rozwój rynku paliw alternatywnych. Praktyka życia codziennego pokazuje jednak, że zwolennikom zamiany benzyny czy diesla na inny typ paliwa wciąż rzucane są kłody pod nogi. Weźmy za przykład CNG, czyli sprężony gaz ziemny, którego losem zainteresowali się niedawno posłowie.

Dariusz Dziadzio z Polskiego Stronnictwa Ludowego, w interpelacji skierowanej do wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego alarmuje, że 7 stycznia 2015 r. Zarząd Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa podjął decyzję o podwyższeniu ceny CNG o 23 proc. – Władze wielu miast w Polsce /…/ postawiły na kierunek rozwoju transportu publicznego w oparciu o ekologiczne autobusy – o wysokich parametrach jakości w zakresie czystości spalin, przy wykorzystaniu sprężonego gazu ziemnego. Przyczyniły się tym samym do rozwoju rynku CNG, który jest korzystny z punktu widzenia ochrony środowiska, paliwo to jest znacznie czystsze w procesie spalania od tradycyjnych paliw będących pochodnymi ropy naftowej – przekonuje poseł Dziadzio.

Jako przykład podaje Rzeszów, który „dysponuje największym w Polsce (70 sztuk) taborem autobusów zasilanych z alternatywnych źródeł”. – Miało to mieć swoje ekonomiczne uzasadnienie poprzez politykę państwa w zakresie wspierania napędów alternatywnych, w tym CNG. Niewątpliwie koszty inwestycyjne i eksploatacyjne autobusów zasilanych gazem są wyższe, jednak miało to być zrekompensowane poprzez niższe koszty paliwa. Rozwój rynku CNG jest korzystny z punktu widzenia ochrony środowiska, paliwo to jest znacznie czystsze w procesie spalania od tradycyjnych paliw będących pochodnymi ropy naftowej. /…/ Samorządy większości miast w Polsce, są jednomyślne, co do szkodliwych następstw podwyżek cen CNG. Decyzja z 7 stycznia 2015 r. spowoduje całkowite wstrzymanie rozwoju rynku pojazdów zasilanych gazem ziemnym – przekonuje poseł Dziadzio.

I pyta wicepremiera czy dostrzega on negatywne skutki uwolnienia cen gazu dla przedsiębiorstw komunikacji miejskiej korzystających z taboru CNG. Chce także dowiedzieć się czy planowane jest wprowadzenie rozwiązań mających na celu poprawę sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstw komunikacji miejskiej, pogorszonej wprowadzonymi podwyżkami cen gazu CNG.
Odpowiedź nadeszła 26 marca. W przypadku pierwszego pytania nie pozostawia ona żadnych złudzeń. – W chwili obecnej ceny gazu CNG są ustalane na zasadach rynkowych. Minister Gospodarki nie posiada ustawowych kompetencji do ingerencji w ceny kształtujące się poprzez mechanizmy rynkowe. /…/ odbiorca paliwa gazowego ma prawo wyboru sprzedawcy paliwa gazowego, zaś w chwili obecnej liczba koncesji wydanych przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w zakresie obrotu paliwami gazowymi wynosi 145 – twierdzi Tomasz Tomczykiewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki.

Odnosząc się do kolejnego pytania posła, minister Tomczykiewicz przypomina, że Ministerstwo Gospodarki w oparciu o przepisy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/94/UE w sprawie rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych, przyjętej w dniu 22 października 2014 r., pracuje nad stworzeniem krajowych ram polityki, służących m.in. wsparciu sektora CNG. – Dyrektywa nakłada na państwa UE obowiązek podjęcia działań zmierzających do rozbudowy infrastruktury paliw alternatywnych. Dotyczy to również infrastruktury do tankowania gazem CNG. /…/ Państwa UE powinny zapewnić uruchomienie publicznie dostępnych stacji tankowania paliwa, która to infrastruktura powinna służyć zwiększeniu konkurencyjności samego sektora CNG, jak również rozwojowi konkurencji na rynku CNG. Krajowe ramy polityki zawierać będą środki konieczne, aby zapewnić osiągnięcie krajowych celów ogólnych i szczegółowych oraz środki, które mogą wspierać rozwój infrastruktury paliw alternatywnych – wyjaśnia Tomasz Tomczykiewicz.
Na początku lutego spytaliśmy resort gospodarki jak przebiegają prace nad wdrożeniem tej dyrektywy, (jaki jest plan działań)? Czy poza wdrożeniem unijnego dokumentu, MG szykuje własną strategię wsparcia pojazdów z napędem alternatywnym? Odpowiedź do dziś nie nadeszła.

Trzeba dodać, że rozwojowi rynku aut napędzanych CNG nie sprzyja polityka fiskalna państwa. Minister Tomczykiewicz twierdzi, że w toku prac nad projektem nowej ustawy akcyzowej resort gospodarki postulował objęcie zwolnieniem z akcyzy CNG wykorzystywanego w transporcie, a zwłaszcza w transporcie publicznym. – Ostatecznie projekt rządowy nie zawierał jednak takiego rozwiązania – podkreśla minister.
Z dalszymi pytaniami odsyła posła do fiskusa. I rzeczywiście parlamentarzyści poszli za ciosem i spytali resort finansów o powody obciążenia CNG akcyzą. Interpelację w tej sprawie wystosowała posłanka Anna Bańkowska (SLD). W odpowiedzi Jarosław Neneman, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, przypomina, że przez 10 lat (do końca października 2013 roku) CNG służące do napędu pojazdów spalinowych było zwolnione z akcyzy. Jako jednak, że nie doprowadziło to do rozwoju rynku aut napędzanych sprężonym gazem, resort finansów nie widzi powodu do ponownego wprowadzania zerowej stawki akcyzy. – Należy podkreślić, że przeszkodą w rozwoju komunikacji miejskiej opartej na autobusach zasilanych gazem ziemnym CNG nie jest wysokość podatku akcyzowego nałożonego na to paliwo ale, w tym przypadku, wysokie ceny autobusów i wysokie koszty instalacji do zasilania gazem CNG. Należy zauważyć, mając na względzie ekologiczne aspekty stosowania do napędu silników spalinowych paliwa w postaci sprężonego gazu ziemnego CNG, że zakup autobusów przystosowanych do spalania tego paliwa może być częściowo sfinansowany z dotacji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jak również z programów unijnych – przedstawia minister Neneman

Napisano w Autobusy, Rynek CNG, Wiadomości Tagi: , , ,
Oficjalne profile cng.auto.pl

Partnerzy:

Archiwum newsów